Zimowe Bergamo. Jeszcze piękniejsze niż zwykle

zimowe bergamo

To było moje pierwsze spotkanie ze śniegiem we Włoszech. Na dodatek w tak wspaniałych okolicznościach. Bergamo niespodziewanie trafiło na listę moich ulubionych włoskich miast i na pewno tu jeszcze wrócę.

 

Już wcześniej słyszałam, że jest urokliwe i warte zobaczenia, ale żadne słowa nie są w stanie oddać jego wyjątkowości. Miasto jest zachwycające o każdej porze roku, a w zimowej odsłonie bardzo mu do twarzy. Pierwszego dnia mojego pobytu sypało tak mocno, że wyszłam jedynie coś zjeść i natychmiast wróciłam do hostelu, nie próbując choć trochę pospacerować i nie robiąc nawet jednego zdjęcia. Zresztą mogłabym uwiecznić co najwyżej wszechobecną biel i wielkie płaty śniegu. Następnego dnia pogoda miała być już lepsza, więc wstałam wcześnie rano, aby zdążyć uchwycić leżący śnieg. Po południu nie było już po nim niemal śladu.

Bergamo, położone nieopodal majestatycznych Alp i składające się z dwóch miejskich organizmów – historycznego città alta i współczesnego città bassa, jest jednym z najciekawszych i najbardziej niedocenianych przez turystów włoskich miast. Większość zagranicznych podróżnych wyłącznie łapie tu samolot tanich linii, a z lotniska od razu jedzie do niezbyt ciekawego Mediolanu. Ale dzięki temu unikamy tłumów, choć sami Włosi bardzo chętnie tu przyjeżdżają.

Więcej o Bergamo do przeczytania tu, a tymczasem zostawiam Was z jego zimowym krajobrazem. Wyłącznie dla samych widoków warto tu przyjechać.

 

zimowe bergamo

bergamo zimą

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *