Villa Borghese – rzeźbiarska wizyta w Rzymie

Podróże kulturowe to ciekawa alternatywa dla tradycyjnego zwiedzania spod znaku odhaczania kolejnych miast z ich najsłynniejszymi zabytkami lub atrakcjami. Muzea znajdują się zazwyczaj na marginesie, o ile ktoś w ogóle włącza je do swojego planu podróży. Bo po co rezygnować z miejskiej włóczęgi w promieniach słońca na rzecz tłoczenia się z innymi turystami w ciemnych, muzealnych korytarzach? Ale są takie muzea, dla których warto przemierzyć setki kilometrów. Zalicza się do nich Villa Borghese w Rzymie. 

 

Dla „Piety” Michała Anioła, „Grupy Laokoona” oraz „Apolla i Dafne” Berniniego warto zostawić sobie na później wizytę w Koloseum, sesję fotograficzną pod Fontanną di Trevi czy też zjedzenie lodów na Schodach Hiszpańskich. Ja swoje pierwsze kroki w Rzymie musiałam skierować do Galerii Borghese, Muzeów Watykańskich i Bazyliki św. Piotra. W tym wpisie skupiam się na pierwszym z tych miejsc.

 

Villa Borghese – kardynalska kolekcja

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że ta powstała w XVII wieku kolekcja sztuki należy do najcenniejszych i najpiękniejszych, jakie można obecnie podziwiać. Jej twórcą był siostrzeniec papieża Pawła V – kardynał Scipione Caffarelli-Borghese. Ten wielki miłośnik i znawca sztuki, a przy okazji łowca młodych talentów, zbudował na obrzeżach Rzymu kompleks pałacowo-parkowy nazwany Villa Borghese. W jednym z pałacyków zgromadzono cenne obrazy i rzeźby, które nie zawsze były pozyskiwane w legalny sposób.

Kardynał wykorzystywał swoją wysoką pozycję i działał w bezwzględny sposób, aby tylko zdobyć upragnione dzieła. Nie omieszkał kraść obrazów z prowincjonalnych kościołów, konfiskować zbiory poprzednim właścicielom czy grozić więzieniem twórcom, jeśli nie udostępnią mu swoich prac. Kardynalska kolekcja prawie w całości dotrwała do naszych czasów i aż trudno wyobrazić sobie, że w przeszłości była jeszcze bardziej imponująca. Jednak Napoleon część dzieł wywiózł do Paryża i obecnie można je podziwiać w Luwrze.

W Galerii Borghese przeważają dzieła dwóch wybitnych twórców: Caravaggia oraz Bernininiego. Talent tego ostatniego został odkryty właśnie przez kardynała Borghese. Wielką inspiracją dla Berniniego były antyczne rzeźby, jakie miał okazję oglądać w kolekcji swojego mecenasa. Jednak zdołał wypracować swój własny, oryginalny styl, który cechował dynamizm i ekspresja połączone ze znakomitym wyczuciem proporcji i perspektywy. W Galerii Borghese możemy podziwiać trzy znakomite rzeźby jego autorstwa: „Porwanie Prozerpiny”, „Dawid” oraz słynne dzieło „Apollo i Dafne”. To ostatnie to mój osobisty numer jeden.

 

Mistrz Bernini

„Dawid” Berniniego różni się od pozostałych rzeźbiarskich przedstawień tego tematu. Nie jest statyczny i posągowy, lecz ukazuje młodzieńca w ruchu, z niezwykle realistycznie przedstawionym zaciętym wyrazem twarzy oraz z procą przygotowaną do oddania strzału. Podobny dynamizm zawarty jest w rzeźbie „Porwanie Prozerpiny”, w której uwagę zwraca przekonujące oddanie przerażenia na twarzy bogini oraz jej mowa ciała wyrażająca protest. Zaletą oglądania tych dwóch dzieł na żywo jest fakt, że możemy się im przyjrzeć z każdej strony, by dojrzeć najmniejszy detal. Uważny obserwator dostrzeże, że silna ręka Plutona trzymająca udo Prozerpiny zatapia się w jej ciele. Niby drobiazg, ale nie jest łatwo w tak plastyczny sposób przedstawić ludzkie ciało.

Jednak to przede wszystkim dla „Apolla i Dafne” musiałam odwiedzić Galerię Borghese. Rzeźba przedstawia historię nieszczęśliwej miłości greckiego boga do Dafne, która została ugodzona strzałą uniemożliwiającą pokochanie jakiegokolwiek mężczyzny. Bernini uchwycił moment, w którym Apollo dogania Dafne, jednak ta w tej samej chwili na własną prośbę zamienia się w drzewo laurowe. Zgodnie z instrukcjami artysty, w przeszłości jego dzieło było ustawione w taki sposób, aby widz po wejściu do sali zobaczył dwójkę bohaterów odwróconych do niego tyłem. Wówczas jego oczom ukazałaby się scena niewinnego pościgu kochanków.

Dopiero gdyby spojrzał z naprzeciwka, zobaczyłby cały dramat tej sytuacji. Szczęśliwe oblicze Apolla nieświadomego przemiany swojej ukochanej oraz Dafne, której twarz wyraża przerażenie i zaskoczenie. Jej postać została ukazana w dynamicznej, pełnej dramatyzmu pozie. Nogi zaczyna pokrywać kora, a z rąk wyrastają gałęzie i liście. Dogłębne zgłębianie poszczególnych detali, obchodzenie rzeźby po kilka razy i przyglądanie się jej z różnych perspektyw pozwala w pełni uchwycić i docenić kunszt Berniniego. A jak spojrzymy w górę na malowidło znajdujące się na suficie i również obrazujące pogoń Apolla za Dafne, przekonamy się, jak wielką przewagę nad obrazem ma rzeźba.

 

Villa Borghese – zasady zwiedzania

W całej Galerii Borghese obowiązuje zakaz fotografowania, a aparaty należy zostawić w szatni. Może to i lepiej, bo żadna fotografia, a nawet tapeta na ścianę nie odda całej wspaniałości opisywanych dzieł. Rada dla ciekawskich oraz wszystkich sympatyków jest jedna – wycieczka do Rzymu. Bilet wstępu:

  • normalny 11 €
  • ulgowy 6,50 € dla obywateli UE między 18. i 25. rokiem życia
  • 2 € dla osób powyżej 65. roku życia i poniżej 18. roku życia (standardowo powinno być za darmo, ale to opłata manipulacyjna za rezerwację, nawet jeśli bilet kupuje się bezpośrednio w kasie).

Istotną niedogodnością jest fakt, że wizyta może trwać maksimum 2 godziny (w tym 30 min na galerią obrazów – Pinacoteca). Warto więc znaleźć się na miejscu wtedy, kiedy zaczyna się kolejna tura zwiedzania, tzn. o 9, 11, 13, 15 i 17. Ewentualne czekanie z pewnością umili spacer po ogromnym zespole parkowym. To atrakcja sama w sobie i chyba moje ulubione miejsce w Rzymie. Można tu odpocząć od trudów zwiedzania i spotykania na każdym kroku turystów.

villa borghese

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *