Počitejl. Osmańska wioska w Bośni i Hercegowinie

Počitejl

30 km od Mostaru, blisko granicy z Chorwacją, znajduje się kamienna wioska, która dla wielu turystów jest największą perełką Bośni i Hercegowiny. Dziś zmarginalizowana i nazywana “muzeum na świeżym powietrzu”. Ale od XIII do XVIII wieku pełniła strategiczną funkcję obronną ze względu na swoje solidne mury. Jeśli znacie i lubicie albański Gjirokaster lub macedoński Ohrid, spodoba się Wam również w Počitejl.

 

Miasto najprawdopodobniej założono pod koniec XIV wieku za panowania Tvrtko I Kotromanicia, pierwszego króla Bośni. Choć to władca o trudnym nazwisku, warto przybliżyć jego postać, ponieważ zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii regionu. Za swojego panowania podbił Księstwo Serbii i Dalmację, z sukcesem odpierał ataki Turków osmańskich i toczył wojny z Węgrami. Jego osoba wiąże się również z historią Polski. Siostrą stryjeczną Trvtka była Elżbieta Bośniaczka, królowa Węgier i matka… Jadwigi Andegaweńskiej, królowej Polski i żony Władysława Jagiełły. Wracając do Počitelj – znaczenie i wygląd miasteczka zmieniały się w trakcie jego burzliwej historii. Ale pierwotny rys, na czele z kamiennymi uliczkami i domami, został zachowany. I to właśnie ta autentyczność oraz malownicze położenie nad rzeką Neretwą przyciągają turystów.

Počitejl Bośnia i Hercegowina

 

Počitejl zaklęty w średniowieczu

Przed podbojem osmańskim miasto odgrywało strategiczną rolę obronną i utrzymało ją także pod nowym panowaniem. Wówczas powstały nowe budynki użyteczności publicznej, takie jak meczety, imarety (publiczne jadłodajnie), kuttaby (szkoły podstawowe), medresy (szkoły teologiczne), hammamy (łaźnie) oraz istniejąca do dzisiaj wieża zegarowa. Wraz z początkiem rządów austro-węgierskich w Bośni i Hercegowinie w 1878 roku pozycja Počitelj znacząco spadła, a miejscowa ludność zaczęła emigrować. Jednak utrata strategicznej roli pozwoliła miastu zachować swoją historyczną zabudowę. Do czasu.

To, co przez wieki było nienaruszone, padło ofiarą wojny bośniackiej z lat 1992-1995. XVI-wieczne dzieła sztuki islamu i miejscowe zabudowania zniszczyły bombardowania sił chorwackich, a znaczna część ludności została wysiedlona. W 1996 roku Počitelj uznano za jedno ze 100 najbardziej zagrożonych miejsc dziedzictwa kulturowego na świecie. W 2000 roku Federacja Rządu Bośni i Hercegowiny zainicjowała program stałej ochrony wioski, który obejmuje m.in. restaurację zniszczonych budynków, zachęcanie przesiedleńców do powrotu do ich domów oraz długoterminową ochronę tego obszaru.

Počitejl zwiedzanie

 

Zwiedzanie Počitejl

Nieważne, o jakiej porze roku tu przyjedziecie, pamiętajcie o wygodnych butach. Zapomnijcie natomiast o klapkach, nawet w trakcie upalnego dnia. Wystające i śliskie kamienie, z jakich zbudowane są wszystkie uliczki, wymagają solidnego obuwia, jeśli nie chcecie skręcić nogi. Cofamy się do czasów średniowiecza, więc musimy brać pod uwagę ówczesne niewygody.

 

Zwiedzanie zajmuje 2-3 h, choć zorganizowane wycieczki uwijają się w około 45 min. Przyjeżdżają one falami o stałych porach, więc gdy wycieczkowicze już odjadą, można cieszyć się spokojem. Choć miejsce jest popularne wśród turystów, to wciąż można tu znaleźć przestrzeń dla siebie. Ja snułam się po takich zaułkach, w których byłam zupełnie sama. Zazwyczaj odwiedzający kierują swoje pierwsze kroki do twierdzy górującej nad wioską. Gdy zobaczyłam wężyk wspinający się na górę, odbiłam w zupełnie inną stronę, by mieć potem twierdzę niemal zupełnie dla siebie. Počitejl zwiedza się w sposób niezwykle ciekawy, ponieważ mnogość ścieżek potrafi nas pokierować w niespodziewanie rejony. Rekomenduję właśnie takie spacerowanie na oślep i zaglądanie za każdy zakręt.

Sama wioska jest skąpana w zieleni, cicha i beztroska. Widoki z góry są idylliczne. Wystaje tylko kilka dachów domów, a poza tym na horyzoncie rzeka i dzika przyroda Bośni i Hercegowiny, z której ten kraj słynie. Ale nie zapominajmy, że to miejsce, w którym wciąż żyją ludzie, dlatego nie należy naruszać ich prywatności i zaglądać na podwórka. Można ich za to wesprzeć. Mieszkańcy sprzedają turystom świeże owoce ze swoich ogródków w cenie 1€ za papierowy rożek. Poza tym w Počitejl jest kilka restauracji oraz sklepy z pamiątkami.

 

Dojazd do Počitejl

W przeciwieństwie do Medjugorie czy Blagaj, do Počitejl z Mostaru nie jeździ transport miejski. Nie znajdziemy tej destynacji w żadnym rozkładzie jazdy, a na miejscu nie ma prowizorycznego dworca. Jest za to oznaczony przystanek w obie strony z wielkim napisem „BUS” na jezdni. Ale nie oznacza to, że pozostaje nam jedynie taksówka lub wypożyczony samochód, aby tu dojechać. Rozwiązaniem są rejsowe autokary w kierunku Splitu. Koszt biletu wynosi 5 KM, ale przewoźnik każe go kupić na dworcu i wówczas cena wzrasta do 7 KM. Plus jest taki, że przemiła pani z okienka wpisuje ręcznie nazwę „Počitej”, aby kierowca wiedział, gdzie nas wysadzić.

Ja wybrałam autokar z Mostaru o godzinie 11.10 i zgodnie z rozkładami międzynarodowymi, transport powrotny miał być ok. 14.45. Wraz ze mną czekali na niego śpieszący się na pociąg do Sarajewa Rosjanin oraz para wspaniałych Argentyńczyków. Na pożegnanie wyściskali mnie, jakbyśmy podróżowali razem co najmniej od dwóch tygodni, a nie dzielili dolę turysty czekającego na autokar, który nie przyjeżdża. Ostatecznie opóźnił się o godzinę, a kierowca nie był aż tak bardzo chętny, aby nas zabrać. Powrotowi z Počitejl zawsze towarzyszy lekki dreszczyk niepewności. Ale bądźcie zdeterminowani i nie omijajcie tego miejsca, zwłaszcza gdy zawitacie do Mostaru.

Počitejl dojazd

Kwiecień 2019 r.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *