Oblężenie Sarajewa. Historia niezłomnego miasta

oblężenie sarajewa

1430 dni – tyle trwała walka o godność, życie i wolność. Stoczona niemal 30 lat temu ponad 1300 km od Warszawy. Wspominam akurat stolicę Polski, gdyż w 1944 roku przeżyła ona podobną tragedię. Ale jednak miało to miejsce w czasie II wojny światowej. Natomiast prawie czteroletnie oblężenie Sarajewa to sprawa już współczesna, którą wielu z nas pamięta z wiadomości telewizyjnych. Do dziś pozostaje ogromną hańbą dla Europy i wciąż piekącą raną.

 

Bośnia i Hercegowina to kraj złożony z dwóch części nie tylko w nazwie. Składa się na niego Republika Serbska z takimi miastami jak Trebinje, Banja Luka, Srebrenica, Višegrad, oraz Federacja Bośni i Hercegowiny z Mostarem, Sarajewem czy Travnikiem. Podział ten został okupiony brutalną wojną domową i śmiercią tysięcy cywilów. Tereny te przez stulecia były wieloetniczne i wieloreligijne i chciały takie pozostać także po rozpadzie Jugosławii. W 1991 roku, przed wybuchem konfliktu na Bałkanach, populacja Bośni i Hercegowiny rozkładała się następująco:

  • 44% – muzułmanie,
  • 31% – Serbowie (prawosławni),
  • 17% – Chorwaci (katolicy).

Źródło map: http://legacy.lib.utexas.edu/maps/bosnia.html

 

Sarajewo pod ostrzałem

Wszystko zaczęło się 5 kwietnia 1992 roku, kiedy Bośnia i Hercegowina ogłosiła niepodległość na mocy rozpisanego referendum, które zbojkotowali Serbowie. Dzień później serbscy żołnierze zaczęli strzelać z górnych pięter hotelu Holiday Inn do uczestników marszu pokoju. Radovan Karadžić – ówczesny prezydent Serbskiej Republiki Bośni i Hercegowiny, wynajął część budynku na lokalizację swojej partii. Połączone siły Serbskiej Republiki i Jugosłowiańskiej Armii Ludowej opanowały otaczające miasto wzgórza i ostrzeliwały je z moździerzy, wyrzutni rakiet i karabinów snajperskich. I tak niemal przez 4 lata, aż do 29 lutego 1996 roku, co czyni Sarajewo najdłuższej oblężonym miastem w historii nowożytnego świata.

Stolica Bośni przez większość czasu była pozbawiona prądu, występowały też problemy z wodą, gazem i ogrzewaniem. Ludzie palili książki i zabytkowe meble, aby móc się ogrzać w trakcie mroźnych zim. Wśród mieszkańców krążył ponury żart: Czym różni się Auschwitz od Sarajewa? W tym pierwszym mieli gaz. Do września 1993 roku niemal wszystkie budynki w stolicy były mniej lub bardziej uszkodzone, a 35 tysięcy zostało całkowicie zniszczonych.

Jednym z najniebezpieczniejszych miejsc w mieście była tzw. Aleja Snajperów, czyli ulica Smoka z Bośni (Zmaja od Bosne). Prowadziła do jedynego źródła czystej wody, łącząc również dzielnicę przemysłową ze Starym Miastem. Nieustannie obserwowali ją serbscy snajperzy, strzelając do ludzi próbujących zdobyć wodę. Według danych zebranych w 1995 roku od ostrzału zginęło 225 osób, w tym 60 dzieci. W sumie w trakcie oblężenia Sarajewa życie straciło ponad 10 tys. osób (w tym 1,5 tys. dzieci), a 56 tys. zostało rannych.

 

Ulica Smoka z Bośni współcześnie. Na budynkach mieszkalnych wciąż widać ślady po kulach.

 

Na dawnej Alei Snajperów można trafić na tzw. sarajewskie róże, czyli ślady po eksplozjach pocisków moździerzowych wypełnione czerwoną żywicą. Zobaczymy je w tych miejscach, gdzie wybuch spowodował śmierć ludzi. Przy jednej z takich róż znajduje się także tablica z nazwiskami kilkunastu ofiar.

 

 

Odbudowany budynek Parlamentu Bośni i Hercegowiny, którego płonąca fotografia stała się ikonicznym obrazem z oblężenia.

 

Sarajewscy robinsonowie

W oblężonym mieście brakowało również jedzenia, więc ratowano się tym, co wyrosło w przydomowych ogródkach lub co zebrano wśród miejskiej zieleni. Pojawiały się też zagraniczne zrzuty, które niestety pozostawiały wiele do życzenia. Francuzi dostarczali ekskluzywną wodę mineralną oraz sterty szarego mydła, zaś Amerykanie suchary pamiętające jeszcze wojnę w Wietnamie i konserwy, od których łysiały zwierzęta. Świat zdawał się nie przejmować dramatem Bośniaków.

A ci robili wszystko, aby przetrwać, stawić opór okupantowi i ocalić swoją godność. Stąd między innymi zorganizowanie podziemnych wyborów Miss Sarajewa, duży przyrost urodzeń, zaniechanie aborcji i kobiety chodzące do fryzjera oraz dbające o siebie bardziej niż przed wojną. W nienagannym makijażu i odziane w futra z norek dźwigały drewno na opał lub stały w kolejce po pomoc humanitarną. Na złość Serbom i ku pokrzepieniu wszystkich wokół.

 

W połowie 1993 roku otwarto 800-metrowy tunel pod lotniskiem w Sarajewie, które było kontrolowane przez ONZ. Tym sposobem powstała jedyna droga łącząca oblężone miasto z wolną częścią kraju. Umożliwiła ona przerzuty broni i jedzenia. Dziś tunel jest jedną z atrakcji turystycznych Sarajewa.

 

Tragiczny przełom

W lutym 1994 roku, niemal po dwóch latach od rozpoczęcia oblężenia, doszło do masakry na rynku Markale. Od wybuchu pocisku moździerzowego zginęło 68 cywilów, a ponad 190 osób zostało rannych. Ofiarami byli przede wszystkim sprzedawcy i klienci targowiska. Rok później, w sierpniu, targ ponownie ostrzelano. Życie straciło 37 osób, a 87 odniosło obrażenia. Kolejna tragedia w końcu zmusiła Zachód do działania. Wojska NATO rozpoczęły naloty na serbskie pozycje wokół Sarajewa, składy amunicji i inne cele militarne. Serbowie mieli po drugiej stronie potężnego przeciwnika, więc zdecydowali się na zawieszenie broni w październiku 1995 roku. Ale to nie zakończyło oblężenia miasta.

14 grudnia tego samego roku podpisano w Paryżu układ wynegocjowany w amerykańskim Dayton, który zakończył wojnę. Choć ostatecznie siły serbskie opuściły Sarajewo dopiero ostatniego dnia lutego 1996 roku. Układ określił ustrój polityczno-administracyjny Bośni jako państwa składającego się z dwóch części: Republiki Serbskiej (49% terytorium) i Federacji Bośni i Hercegowiny (51% terytorium) oraz z autonomicznego dystryktu Brčko podległego bezpośrednio rządowi centralnemu. Przy tej okazji po raz pierwszy użyto trójwymiarowej fotografii satelitarnej i kartografii cyfrowej do określenia granic w oficjalnym dokumencie międzynarodowym. Obie części składające się na Bośnię i Hercegowinę miały posiadać własne parlamenty, rządy i pełną autonomię w sprawach wewnętrznych. Tylko nieliczne kompetencje, takie jak sprawy zagraniczne czy polityka monetarna, podpadały pod kompetencje rządu centralnego.

Kary za zbrodnie

Dobrze pamiętam, jak długo opinia publiczna musiała czekać na osądzenie serbskich zbrodniarzy wojennych. W 2003 roku Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze skazał na dożywocie dowodzącego oblężeniem Sarajewa Stanislava Galicia za zbrodnie przeciwko ludzkości. Generał Dragomir Milošević usłyszał wyrok 33 lat więzienia (karę zmniejszono później do 29 lat) za kampanię terroru skierowaną przeciwko ludności cywilnej, w tym za drugą masakrę na rynku Markale.

Dekadę od zakończenia wojny sprawiedliwość dosięgła również głównych dowodzących. Trybunał w Hadze uznał Radovana Karadžicia winnym zbrodni przeciwko ludzkości i skazał go na 40 lat pozbawienia wolności. W 2019 roku Izba Odwoławcza zmieniła wyrok na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Generał Ratko Mladić, dowódca Sił Zbrojnych Republiki Serbskiej, w 2017 roku, po 6 latach procesu, również usłyszał wyrok dożywocia. To on nakazał przeprowadzić oblężenie Sarajewa i odpowiadał również za masakrę muzułmanów w Srebrenicy.

Oblężenie Sarajewa odbiło się na krajobrazie miasta. Jego liczne wzgórza pokrywają białe, muzułmańskie nagrobki.

 

W filmie i w książce

Historia oblężonego Sarajewa doczekała się niewielu książkowych i filmowych przedstawień. Ale te, które powstały, warto znać.

Barbara Demick – „W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy”

Wydawnictwo Czarne, 2014, tłum. Hanna Pustuła-Lewicka

Autorka nie opisuje oblężenia całego Sarajewa, lecz skupia się na mieszkańcach ulicy Logavina. Demick zamieszkuje wraz ze swoimi bohaterami i towarzyszy im przez większość czasu. Spaceruje także po niebezpiecznych ulicach, gdzie zagrożeniem są bomby i snajperzy. Dodatkowo w opowieść sprawnie wplata wątki historyczne i polityczne.

Aleja Snajperów (Welcome to Sarajevo)

reż. Michael Winterbottom, 1997

Choć to film amerykańsko-brytyjski, to jednak nakręcony przez reżysera, który jest w sposobie opowiadania historii bardzo europejski. Nie ma tu przesadzonych heroicznych bohaterów czy efekciarskich scen. Jest za to próba oddania chaosu i cierpienia wojny widziana oczami zagranicznych dziennikarzy. Oglądając ten film, naprawdę przenosimy się do oblężonego Sarajewa.

 

2 thoughts on “Oblężenie Sarajewa. Historia niezłomnego miasta

  • 06/12/2020 at 09:01
    Permalink

    Byłam w Sarajewie. Niesamowity klimat miasta i bardzo mili ludzie. Ale ślady wojny tak bardzo namacalne robią piorunujące wręcz wrażenie. Te ślady po kulach w blokach, te „róże Sarajewa”…

    Reply
    • 06/12/2020 at 11:13
      Permalink

      Tak, Sarajewo to jedna z najciekawszych stolic w Europie. Nie dla zabytków się tu przyjeżdża, a dla klimatu i historii. Przesyłam pozdrowienia :)

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *