Maroko w niebieskich barwach

chafchouen maroko

W języku polskim funkcjonuje wyrażenie „widzieć coś w czarnych barwach”. Oznacza ono, że jesteśmy do czegoś pesymistycznie nastawieni. Dla równowagi proponuję wprowadzić nowy związek frazeologiczny – „widzieć coś w niebieskich barwach”, czyli być szczęśliwym i optymistycznie nastawionym do życia. Właśnie tak można poczuć się w pewnym marokańskim mieście.

 

Zamknijcie na chwilę oczy i wyobraźcie sobie jakieś idylliczne miejsce, w którym chcielibyście się zaszyć na dłużej i pożyć zupełnie innym życiem. Nie, proszę nie wymyślać żadnych plaż i palm! Zanudzilibyście się tam na śmierć. Zamiast tego pomyślcie o miasteczku malowniczo położonym w górach, otoczonym zieloną roślinnością i zbudowanym na wzniesieniu. Panuje w nim błogi spokój. Mieszkańcy żyją niespiesznie i skromnie. Widzą świat w niebieskich barwach, bo zewsząd otacza ich błękit.

Niebieskie domy, niebieskie mury, niebieskie drzwi, niebieskie kamienie, po których codziennie chodzą. I sami do końca nie wiedzą, dlaczego wszystko jest akurat niebieskie. Podobno ten kolor miał odstraszać komary i chronić przed złym urokiem. Nie wiem, czy faktycznie spełnia swoją rolę, ale mogę na pewno stwierdzić, że działa niezwykle uspokajająco. I przepięknie wygląda. Sprawdźcie sami, czy moja wizja idyllicznego miejsca do Was przemawia. Zapraszam do obejrzenia kilku kadrów z Chefchaouen. Dłuższy opis do przeczytania tu.

 

Ludzie

 

Koty

 

Drzwi

 

Zakamarki

 

Schody

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *