Krótki przewodnik po Słowenii

przewodnik po słowenii

Słowenia ostała się jako ostatni nieodwiedzony przeze mnie kraj Bałkanów. Choć byłam świadoma, że zachwyca przyrodą, niewiele wiedziałam o jej atrakcjach. A tych jest naprawdę sporo jak na jedno z najmniejszych państw Europy (zaledwie 20 tys km2). Mamy tu zarówno Alpy, jak i wybrzeże we włoskim stylu. Wiele jaskiń, wodospadów i podziemnych rzek oraz dużo, dużo zieleni. Ponad połowę kraju zajmują lasy, a Ljubljana jest chyba najbardziej zadrzewioną stolicą starego kontynentu. Zapraszam na mój subiektywny przewodnik po Słowenii.


 
SLOVEnia – anglojęzyczna nazwa kraju zawiera w sobie słowo „miłość” i w swojej prostocie jest to nie tylko doskonałe hasło marketingowe, ale również trafna diagnoza odczuć turystów. W Słowenii się zakochacie, możecie mi wierzyć na słowo. Ujmie Was nadzwyczajnym spokojem i czystością, zniewalającymi widokami, ogromem sposobów do aktywnego wypoczynku oraz możliwością obcowania z naturą bez tłumu turystów. To zupełnie inne Bałkany od tych, jakie znamy. Bez resentymentów i bolesnej historii, ale również typowej dla tego regionu żywiołowości i mieszaniny kultur. Ceny są zdecydowanie wyższe niż na południu, stąd dla mnie kraj jest taką bałkańską Szwajcarią. Zresztą ma z nią wiele wspólnego. Zaczynając od krajobrazu (góry i jeziora), a na umiłowaniu mieszkańców do ruchu i górskich wycieczek kończąc.


 

Kraj-enigma

Gdy szukamy skojarzeń ze Słowenią, do głowy przychodzi nam zapewne tylko narodowa kadra skoczków. Nie znamy żadnych pisarzy, aktorów, piłkarzy czy muzyków. Słowenia nigdy nie wygrała konkursu Eurowizji (dwa razy była siódma – to najlepszy wynik), a żaden Słoweniec nie został laureatem Oscara czy nawet nie był do tej nagrody nominowany. Ten brak rozpoznawalnych nazwisk można zrzucić na karb małej populacji (zaledwie 2,1 mln). Albo tego, że w tym nastawionym na piękno natury kraju ludzie mają inne priorytety.

Na pewno nie są nimi kłótnie polityczne, wielkie afery czy organizacje mafijne, bo w kraju nie dochodziło do żadnych głośnych zabójstw ani innych niechlubnych wydarzeń. Słoweńcy są niezwykle uporządkowani, uprzejmi i mało kłótliwi. Swojej pracowitości zawdzięczają tak dobre wskaźniki gospodarcze. Kraj zajmuje 32. miejsce na świecie pod względem PKB per capita (40 tys. dol.) – dużo większa Polska jest 38. (34 tys. dol.).

Firma Gorenje, założona w 1950 roku w małej wsi o tej samej nazwie, pozostaje najsłynniejszą słoweńską marką. Początkowo produkowała maszyny rolnicze oraz materiały budowlane, by po 8 latach przerzucić się na kuchenki węglowe. Niestety w 2018 roku chińska grupa Hisense wykupiła 95% akcji Gorenje, która do tego momentu pozostawała w narodowych rękach. Na świecie Słowenia jest również znana z wody Radenska należącej do najstarszych lokalnych marek (istnieje od 1869 roku).
 

Turystyczny symbol Słowenii – jezioro Bled. Dodam, że symbol jak najbardziej zasłużony.


 

Słowenia ma wszystko – góry, jeziora i wybrzeże. W ciągu 2 godzin możemy całkowicie zmienić krajobraz.


 

Wyróżniki Słowenii

Jeśli przeszło Wam przez myśl, że cała ta Słowenia to chyba nudny, by nie rzec – zaściankowy – zakątek Europy, to szybko biegnę po ciężki młotek, aby wybić Wam tę myśl z głowy. Poniżej przedstawiam kilka ciekawszych faktów o Słowenii, dzięki którym wyróżnia się na tle innych, znacznie popularniejszych kierunków turystycznych.

  • Znajduje się tu aż 8 tysięcy jaskiń. Niestety tylko 20 jest udostępnionych do zwiedzania, w tym dwa cuda natury – Groty Szkocjańskie (wpisane na Listę Dziedzictwa Narodowego UNESCO) i jaskinia Postojna.

     

  • 1 na 200 mieszkańców zajmuje się pszczelarstwem, co jest ważną częścią lokalnej tradycji. Kraj słynie z doskonałej jakości miodów. Już wiecie, co można przywieźć jako pamiątkę z podróży.
  • Po Wenezueli jest to drugie państwo na świecie z najwyższym wskaźnikiem obszarów chronionych. Z danych Eurostatu wynika, że aż 61% jego terenu zajmują lasy (3. miejsce w Europie po Finlandii i Szwecji). Dla porównania, w Polsce jest to aż o połowę mniej – 30%.
  • Słowenia słynie ze swoich krystalicznie czystych rzek. Tych największych jest w sumie 59, a ich łączna długość wynosi 2,5 tys. km. Na szczególną uwagę zasługuje dolina rzeki Soča, która stanowi centrum sportów wodnych. Woda ze wszystkich napotkanych źródełek jest zdatna do picia (i pyszna!), więc nie marnujcie pieniędzy na zakup napojów butelkowanych ze sklepu.

     

  • Większość powierzchni kraju zajmują tereny powyżej 300 m n.p.m. Słoweńcy chodzenie po górach wyssali z mlekiem matki. Tutejsze Alpy Julijskie to ulubiony kierunek wakacyjny starszej populacji (młodsi wolą wyjechać na chorwackie wybrzeże). Pewnie nie wiecie, że pierwszym małżeństwem, które zdobyło Mt. Everest, byli Słoweńcy właśnie. 7 października 1990 roku Andrej i Marija Štremfelj stanęli wspólnie na najwyższym szczycie Ziemi. A co do najwyższego szczytu Słowenii – Triglavu (2864 m) – ważna uwaga. Jego nazwę wymawia się [triglau]. Analogicznie do braci Prevc [preuc].


 

Ljubljana, stolica Słowenii, tonie w zieleni. Przepływa przez nią niewielka rzeka Ljubljanica, dodając miastu jeszcze więcej uroku i spokoju.


 

Co warto wiedzieć

Jeśli szukacie bezproblemowego i komfortowego miejsca na wypoczynek, Słowenia jest doskonałą propozycją. Dzięki jej niewielkim rozmiarom wszędzie można dojechać w krótkim czasie (maksymalnie 2-3 h). Do tego dochodzą zacni sąsiedzi – blisko jest do Triestu i Wenecji, Grazu i Wiednia, a także Zagrzebia. Przeważająca większość mieszkańców mówi dobrze po angielsku. Kierowca autobusu, pani w sklepie, pracownik poczty, ekspedientka w piekarni – nie ma absolutnie żadnych problemów z komunikacją. Co ciekawe, studia wyższe w Słowenii są wyłącznie w języku angielskim.

Na plus na pewno trzeba wskazać, że Słowenia, jako nowoczesny kraj, wychodzi naprzeciw potrzeb wegetarian i wegan. Ljubljana powinna zostać ogłoszona jedną z wegetariańskich stolic Europy, gdyż znajdziemy w niej przynajmniej 10 restauracji serwujących wyłącznie bezmięsne posiłki. W Bledzie są dwie wegańskie restauracje – w obu zjecie pysznie. W innych miejscach zawsze znajdzie się knajpka, w której można zamówić frytki/ziemniaki opiekane i jakąś sałatkę. Najgorzej to wygląda na wybrzeżu. Taka specyfika – nad morzem jada się owoce morza i ryby, nikt nie zaprząta sobie głowy bezmięsnymi. Ale pojedyncze dania wegetariańskie zawsze się gdzieś trafią.
 

Tak karmiła mnie Słowenia. Grillowane warzywa i frytki – 10,80 € (Predjamski Grad) oraz placki z cukinii i cieciorki z sałatką i pieczonymi ziemniakami – 15 € (Bled).


 
Ale w tej beczce miodu jest i łyżka dziegciu. Przede wszystkim wspomniane już ceny. Może nie jest szokująco drogo (bo przy obecnym kursie euro trudno o tanie wakacje w Europie), ale noclegi czy obiady potrafią szybciej wydrenować nasze portfele niż to zakładaliśmy. Koszt obiadu to przynajmniej 50 zł na osobę, często bez napojów. Druga sprawa to wczesne zamykanie sklepów w sobotę oraz niedziałające restauracje w niedziele i poniedziałki.

Raz, chcąc zrobić zakupy na niedzielę, po 17 udałam się do supermarketu sieci Mercator i ze zdumieniem przeczytałam, że był czynny tylko do 13. Myślę sobie – OK, to pójdę do miejscowości obok, ale najpierw sprawdzę w Google godzinę zamknięcia. Do 15, czyli przegapiłam. Niepełne dni i godziny działania ma także poczta. Na przykład ta w Piranie jest otwarta tylko 3 dni od poniedziałku do piątku, w tym jeden dzień od 9 do 13. Za to w Ljubljanie możecie skorzystać z poczty 24/7 ;).
 

Ceny w Słowenii (maj 2022)

  • gałka lodów: 1,60-1,80 € w Bohijn, 1,80-2,1 € w Piranie, 2,50 € w Bled, 2,10-2,50 € w Ljubljanie
  • pocztówka: 0,60-1 €
  • magnes: 3-3,50 €
  • aperol spritz: 5 € w Piran
  • kawałek pizzy margerita: 2,20 € w Piran
  • piwo: 4-6 €
  • kajzerka: 0,29 €
  • grahamka: 0,49 €
  • chleb 300 gr: 1,69 €
  • ceny owoców i warzyw: jak w Polsce lub nieco drożej

Atrakcje turystyczne

  • Jaskinia Postojna 27,90 €
  • Predjamski Grad: 16,90 €
  • Bilet łączony Postojna + Predjamski Grad: 40,30 €
  • Wodospad Savica: 4 €
  • Wąwóz Vintgar: 10 €
  • Zamek w Bledzie – 13 €
  • Rejs na otok w Bledzie: 15 €
  • Groty Szkocjańskie: 22 €

 

Poruszanie się po kraju

Słowenia jest dobrze skomunikowana, autobusy są komfortowe, zaś drogi bardzo dobrej jakości. Dwaj główni przewoźnicy to Arriva (najwięcej połączeń) oraz Nomago. Bilety kupuje się u kierowcy, natomiast na dworcu w Ljubljanie można to zrobić także w okienku (płatność tylko gotówką). W środku tygodnia ceny są takie same jak u operatorów, natomiast w weekendy doliczana jest opłata dworcowa. Dlaczego akurat wtedy? Weekendy to w Słowenii najlepszy czas na podróże, gdyż na bilety obowiązuje zniżka 75%. Dla przykładu, za przejazd z Ljubljany do Piranu w sobotę zapłacimy zaledwie 3,50 € (z opłatą dworcową). Natomiast za powrót w poniedziałek już 11,10 €.


 
Co ważne, z lotniska można dojechać nie tylko do stolicy, ale również do turystycznego Bled. Pociągami nie podróżowałam, wiem tylko, że są wolniejsze i chyba siatka połączeń nie jest za gęsta. Bilety można kupić u konduktora bez dodatkowych opłat.

Przydatne strony

Po kraju można też się poruszać rowerem. Widziałam wielu fanów dwóch kółek, a kolarstwo to chyba ulubiony sport Słoweńców. Sprzyja temu infrastruktura – mamy dużo ścieżek rowerowych, wytyczonych także w miejscach turystycznych (okolice jezior Bled i Bohijn, Piran). Dodatkowo, zdarzają się przy nich poidełka oraz toi toie. Mieszkańcy Ljubljany również ochoczo korzystają z rowerów i bez cienia przesady można uznać miasto za bałkański Amsterdam. Niemniej należy uważać na cyklistów, gdyż jeżdżą bardzo szybko i nieostrożnie, nierzadko wbrew przepisom ruchu drogowego.

Kwiecień, maj 2022 r.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.