Krótki przewodnik po Malcie

przewodnik po malcie

Myśląc o archipelagu maltańskim, do głowy przychodzi mi parafraza popularnego powiedzenia o Izraelu. Głosi ono, że Hajfa pracuje, Tel Awiw się bawi, a Jerozolima – modli. W tym przypadku brzmiałoby ono tak: Malta pracuje i się bawi, Gozo wypoczywa, Comino plażuje, a wszystkie wyspy się modlą. Bo religia jest jednym z fundamentów maltańskości. Podobnie jak bycie przesądnym. Krótki przewodnik po Malcie przybliża ten niewielki, choć ogromnie popularny kierunek wakacyjny. Czy to owczy pęd, czy wyspa faktycznie kradnie serce?

 

Aby nie trzymać Was w niepewności powiem od razu – tak, na Maltę warto pojechać. To miejsce oferujące tyle atrakcji, że odpowie na specyficzne potrzeby różnych typów turystów. Jedyne, czego może niektórym brakować, to bujna zieleń. A poza tym mamy wszystko – krystalicznie czystą wodę i wiele fantastycznych miejsc do pływania. Plaże zarówno piaszczyste, jak i wielkie kamienie, na których można się wygodnie rozłożyć. Przepiękną, historyczną architekturę oraz mnóstwo zabytków. Poczynając od świątyń megalitycznych starszych niż egipskie piramidy, poprzez pałace joannitów, a na pełnych przepychu kościołach kończąc. Zupełnie puste trasy piesze wśród imponujących klifów. I to, co najważniejsze – niemal pewną pogodę przez większą część roku.

 

Czas i pieniądz

Jednak aby być uczciwą, muszę zaznaczyć, że Malta nie jest kierunkiem tanim. Szczególnie jeśli chodzi o jedzenie i noclegi. A te ostatnie potrafią kosztować słono pomimo nie tak dużego komfortu. Ale też nie ma co demonizować, że jest bardzo drogo. Zachodnioeuropejski standard. To, na co bardzo chciałabym Was uczulić, to fakt, aby nie planować wyjazdu na zaledwie 3-5 dni. Malta ma tyle do zaoferowania, że tydzień to absolutne minimum. Myślę, że optymalne będzie 10-12 dni. Zdążycie pozwiedzać na spokojnie, a dodatkowo znajdziecie czas na plażowanie. Ja najczęściej rezygnuję z tego typu rozrywek, ale Malcie nie mogłam się oprzeć i aż trzykrotnie zakładałam kostium kąpielowy. To mój rekord 😉.

Ciężkim młotkiem wybijcie też sobie z głowy pomysł, aby na Gozo jechać wyłącznie na jednodniową wycieczkę. Później wiele osób bardzo żałuje, że poświęciło jej tak mało czasu.

 

Było śniadanie u Tiffany’ego, a w Vallecie możemy zjeść lody u Tiffany’ego. Nazwa zobowiązuje – dwie gałki kosztują 4,50 €.

 

Widok ze stolicy Gozo, Victorii, na wyspę.

 

I widok z pierwszej stolicy Malty, Rabatu, na wyspę.

 

Kraj wielu wysp

W skład Republiki Malty wchodzi ponad 20 wysp, ale tylko trzy są zamieszkane. Mowa o wyżej wspomnianych: Malcie (obejmuje 78% archipelagu i 90% ludności), Gozo oraz Comino. Całe państwo zajmuje powierzchnię mniejszą niż Kraków (316 km2 versus 327 km2). Za najbliższego sąsiada ma Włochy, a raczej wyspę Sycylię, która leży zaledwie 81 km na północ. Ale mentalnie i kulturowo Malcie najbliżej jest do Wielkiej Brytanii oraz państw arabskich. W latach 1814-1964 była kolonią brytyjską i po tych czasach zachowały się liczne czerwone budki telefoniczne, urzędowy język angielski (obok maltańskiego), brytyjskie gniazdka i ruch lewostronny.

Z kolei arabskie wpływy są silnie widoczne w języku maltańskim i lokalnej architekturze. Można się poczuć jak w Algierii, Tunezji czy Maroku. Domy z piaskowca, wykusze, żeliwne balkony – nieważne gdzie pojedziecie, każde miasteczko będzie się prezentować podobnie. Czyli pięknie. Do mnie taka architektura bardzo trafia. Arabskość Malty przejawia się też w wieczornym przesiadywaniu w gronie znajomych w kawiarniach lub na ławkach. Ludzie żyją tu blisko siebie i nigdy samotnie.

 

Kraj wielu naj

Malta uchodzi za jedno z najlepszych miejsc do życia. Wpływa na to łagodny klimat z aż 300 dniami słonecznymi w roku, stabilna sytuacja polityczna i gospodarcza oraz wysoki standard życia porównywalny z Niemcami i Słowenią. Do tego zarówno podatki od osób fizycznych, jak i firm są bardzo niskie, co czyni z Malty jeden z europejskich rajów podatkowych. W badaniu „Expat Insider 2015” wyspa zajęła 3. miejsce jako najlepszy kraj do zamieszkania dla imigrantów. Duży wpływ na tak wysoką lokatę ma z pewnością urzędowy język angielski, który ułatwia szybkie zaklimatyzowanie się.

Co dla turystów szczególnie ważne, Malta jest uznawana za jeden z najbezpieczniejszych krajów na świecie, pod czym podpisuję się obiema rękami. Czarnoskórzy imigranci są widoczni, ale większość z nich ma stałą pracę, która bynajmniej nie polega na handlu ulicznym, tak jak we Włoszech. A jak w obszarze katastrof naturalnych wypada archipelag? Również znakomicie. W raporcie „World Risk 2020” został sklasyfikowany jako drugi od końca (na 181 krajów), a to oznacza, że prawdopodobieństwo wystąpienia klęsk żywiołowych lub innych niszczycielskich żywiołów jest znikome. Bezpieczniej jest podobno tylko w Katarze.

 

Malta nie jest zieloną wyspą, więc nie ma co liczyć na bujną roślinność. Są za to piękne jaszczurki.

 

Brudne interesy

Jednak nawet na najbardziej kryształowym wizerunku mogą pojawić się rysy. Choć Malta powszechnie uchodzi za spokojną wysepkę turystyką płynącą, jest areną, na której dochodzi do brudnych interesów. Ich tragicznym symbolem stała się śmierć popularnej dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii. Kobieta prowadziła bardzo poczytnego bloga, na którym publikowała swoje ustalenia dotyczące korupcji i nepotyzmu w otoczeniu ówczesnego premiera Josepha Muscata, spółek zakładanych w Panamie przez Maltańczyków (tzw. wyciek Panama Papers), prania pieniędzy, handlu narkotykami oraz powiązań biznesowych na wyspie. Zginęła w 2017 roku w zamachu bombowym, zaledwie kilkaset metrów od domu. Śmierć w bardzo sycylijskim stylu.

Zdjęcia Daphne i hasła domagające się sprawiedliwości umieszczono przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości w Vallecie. Jeden z głównych podejrzanych, Vincent Muscat (zbieżność nazwisk z byłym premierem chyba przypadkowa), przyznał się do winy i został skazany na 15 lat więzienia. W sprawie morderstwa zatrzymano także jednego z czołowych przedsiębiorców na Malcie – Yorgena Fenecha, który prowadzi hotele i kasyna. Za zlecenie zbrodni grozi mu dożywocie.

 

Wielkie Oblężenie

Malta od wieków pełni rolę bastionu Europy położonego na jej południowym krańcu. Ma ogromne znaczenie geopolityczne i choć to tereny mało urodzajne (bez rzek, większej roślinności i ze skąpą liczbą opadów), nie raz stały się areną wielkiej historii. Na wyspie panowali Fenicjanie, Kartagińczycy, Rzymianie, Bizantyjczycy, Arabowie, Normanowie, Hiszpanie, Francuzi i Brytyjczycy. W czasie II wojny światowej zwano ją największym angielskim lotniskowcem. Najważniejszym wydarzeniem, porównywalnym rangą do polskiej bitwy pod Grunwaldem, jest tzw. Wielkie Oblężenie z 1565 roku.

Tę datę zna każde maltańskie dziecko i każdy dorosły. Wyspę najechali wówczas Turcy osmańscy, którzy oblegali ją niemal 4 miesiące. Joannici (dzisiejszy Zakon Maltański) zostali doprowadzeni na skraj wycieńczenia, ale koniec końców pokonali wojska Mustafy Lala Paszy. Duża w tym zasługa wytrzymałości fortów i budowli obronnych, z których słynie Malta. 6 lat po Wielkim Oblężeniu joannici przenieśli swoją siedzibę z Birgu do nowo wybudowanej Valletty.

Wielcy mistrzowie rządzili Maltą do 1798 roku, aż na wyspę przybył Napoleon i jak gdyby nigdy nic oddali mu władzę. Bardzo szybko, bo już po trzech miesiącach, miejscowa ludność zbuntowała się przeciwko Francuzom i poprosiła o pomoc Anglików. A konkretnie stacjonującego na Sycylii admirała Nelsona. Od 1800 roku wyspą rządzili Anglicy, choć formalnie stała się częścią Imperium Brytyjskiego dopiero 14 lat później. Pełną niezależność i ustrój republikański Malta otrzymała w 1974 roku.

 

Maltańskie forty i mury obronne imponują po dziś dzień.

 

Alfabet maltański

Język maltański to mieszanka arabskiego, hiszpańskiego, włoskiego i francuskiego, ale jak go już usłyszycie, to nie przypomina żadnego z nich. Już sama wymowa jest podstępna, dlatego warto ją sobie przyswoić, aby szukając dojazdu do jakiegoś miejsca, wymówić jego nazwę prawidłowo. Bo inaczej nikt nie zrozumie, o co nam chodzi.

[għ] nieme

[q] nieme

[h] też nieme

[ħ] jako „h”

[ċ] między „ć” a „cz”

[ġ] między „dź” a „dż”

[w] jako „ł”

[x] to „sz”

[ż] jako „z”

[z] to „c” lub „z”

 

Jak przeczytać nazwy najpopularniejszych miejsc na Malcie i Gozo?

Żebbuġ [zebudż]

Xlendi [szlendi]

Marsaxlokk [masaszlok]

Ċirkewwa [czirkełła]

Għajn Tuffieħa [ajn tufieha]

Ħal Tarxien [hal tarszien]

Siġġiewi [sidżdżiełi]

Birżebuġa [birzebudża]

Qawra [awra]

 

Ten sam tekst po maltańsku i angielsku

 

Komunikacja publiczna

Jako osoba niezmotoryzowana mogłam bez przeszkód poruszać się po Malcie i Gozo miejskimi autobusami. Na obu wyspach głównymi węzłami komunikacyjnymi są stolice (Valletta i Victoria), dlatego warto w ich okolicy szukać noclegów, jeśli zamierzamy dużo zwiedzać. Na Gozo zatrzymałam się w Fontanie na przedmieściach Victorii i miałam 10 min piechotą na dworzec. Z kolei na Malcie moją bazą było miasteczko Msida położone 30 min piechotą od stolicy lub 8 min jazdy autobusem. Co więcej, część autobusów w interesujące mnie kierunki przejeżdżała przez Msidę, więc nie musiałam za każdym razem jechać do stolicy.

Najbardziej opłacalną opcją jest zakup biletu tygodniowego (Tallinja Card Explore), który pozwala na nieograniczone podróże liniami dziennymi i nocnymi. Cena to 21 euro. Można go kupić na lotnisku w biurze Malta Transport (w 2021 roku w związku z Covid-19 płatność była możliwa tylko kartą). Oprócz tego – z najłatwiej dostępnych miejsc – na dworcu autobusowym w Vallecie lub w Victorii. Są jeszcze karty na 12 pojedynczych przejazdów za 15 €, ale obejmują tylko linie dzienne. Jeśli nie zdecydujecie się na dłuższy abonament, bilet ważny przez 2 h, umożliwiający przesiadki, kosztuje latem 2 €, a zimą – 1,5 €. Natomiast za kurs nocny zapłacicie 3 €. W autobusach można płacić gotówką lub kartą.

Wszystkie autobusy są klimatyzowane, niskopodłogowe oraz posiadają system głosowy informujący o kolejnych przystankach. Same przystanki są dość gęsto rozmieszczone i dobrze oznaczone. Na każdym z nich znajduje się rozkład jazdy z podziałem na dni zwykłe, soboty oraz niedziele i święta. Rozkłady są także do znalezienia na stronie internetowej https://www.publictransport.com.mt/. Od razu zaznaczę, że sprawdziłam na niej jeden autobus i ledwo na niego zdążyłam (właściwie złapałam go już na ulicy). Kurs internetowy wskazywał, że odjedzie 7 min później niż było faktycznie. Dlatego ja proponuję robić zdjęcia rozkładom znajdującym się na przystankach, aby uniknąć wpadek.

 

Karta Tallinja Explore, czyli najlepsza opcja, jeśli zamierzacie dużo jeździć po wyspach.

 

Kierunki i linie autobusowe na Gozo

 

Kierunki i linie autobusowe na Malcie

 Lipiec 2021 r.

 

4 thoughts on “Krótki przewodnik po Malcie

  • 06/08/2021 at 11:43
    Permalink

    Jak zwykle skrupulatna. No i te piękne zdjęcia. Z przyjemnością się czyta i ogląda. Gratulacje

    Reply
    • 06/08/2021 at 19:12
      Permalink

      Dziękuję bardzo. Akurat ze zdjęć jestem najmniej zadowolona, ale może do kolejnych wpisów uda się wyłuskać jakieś perełki.

      Reply
  • 01/09/2021 at 00:51
    Permalink

    Aaaależ skromna, zdjęcia bardzo ładne ! Malta tak maleńka , a tak zróżnicowana. Można nacieszyć oczy widokami a jednocześnie nie zmęczyć się długimi przejazdami. Czyta się Twój blog świetnie, jest bardzo pomocny.

    Reply
    • 01/09/2021 at 01:04
      Permalink

      Pięknie dziękuje i bardzo się cieszę, że blog bywa pomocny. W erze Instagramowych, wypielęgnowanych fotek moje wypadają dość skromnie, ale z Malty powinno się pojawić jeszcze kilka ciekawych kadrów. Pozdrawiam serdecznie

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.