Hypogeum Ħal-Saflieni. Najbardziej tajemnicza budowla Malty

Hypogeum Ħal-Saflieni. Najbardziej tajemnicza budowla Malty

W poprzednim wpisie wspominałam, że na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO znajdują się tylko 4 obiekty z Malty. Jednym z nich jest Hypogeum Ħal-Saflieni, czyli podziemna budowla w mieście Paola, która mogła pełnić rolę sanktuarium i nekropolii. Do dziś archeolodzy nie są pewni, kim mogli być jej budowniczowie i w jakim dokładnie celu ją stworzyli. W czasie muzealnej prezentacji multimedialnej pojawiają się nawet hipotezy o… kosmitach.

 

Hypogeum (z greki – „pod ziemią”) to kompleks obejmujący 500 m kw. i składający się z trzech podziemnych poziomów. Na każdym z nich znajdują się korytarze, wielkie aule i komory wykute w piaskowcu. Najstarszy (3600-3000 lat p.n.e.) jest poziom górny, następnie środkowy (3000-2500), a najmłodszy – dolny (3000-2500). Z obecnych badań wynika, że na samej górze urządzono komory pogrzebowe. Dotychczas odnaleziono tu 7 tysięcy szkieletów.

Poziom środkowy, położony 10,6 m pod poziomem ulicy, jest najobszerniejszy. Był najprawdopodobniej strefą kultu, na co wskazują tutejsze pomieszczenia. Znajduje się tu komora zwana „Holy of Holiest” („święty z najświętszych”), w której odkryto figurkę tzw. Śpiącej Wenus. Kolejne ważne pomieszczenie to komora wyroczni przyozdobiona na suficie czerwonymi malunkami stworzonymi z pomocą ochry. Na całym poziomie drugim znajdziemy miejsca, które zostały udekorowane na czerwono. Niestety ze względu na niekorzystny mikroklimat stają się coraz mniej widoczne.

 

W Muzeum Archeologicznym można zobaczyć najsłynniejszą rzeźbę pochodzącą z Hypogeum Ħal-Saflieni. To postać leżącej kobiety w sukni do kostek zwana Śpiącą Wenus. Wybudzono ją ze snu w 1902 roku, kiedy kompleks przypadkowo odkryto.

Hypogeum Ħal-Saflieni Śpiąca Wenus

 

Komora „Holy of Holiest” to najbardziej wykończone pomieszczenie ze wszystkich w Hypogeum.

Hypogeum Ħal-Saflieni Holy of Holiest

 

Historia Hypogeum Ħal-Saflieni

Podziemna budowla dość długo czekała na odkrycie. Doszło do tego zupełnie przypadkiem w 1902 roku w czasie prac budowalnych. W tym miejscu dom, który po sensacyjnym znalezisku trzeba było rozebrać. Już po sześciu latach zagadkowe wnętrza udostępniono mieszkańcom i zwiedzającym, z czego ochoczo i bezrefleksyjnie korzystano. To doprowadziło do bardzo szybkich negatywnych zmian tutejszego mikroklimatu i dewastacji rysunków z ochry.

Przez wiele lat Hypogeum Ħal-Saflieni służyło jako miejsce do zabaw dla dzieci, przechowywania zwierząt, a w czasie II wojny światowej używano go jako bunkra. W końcu ktoś poszedł po rozum do głowy i wydał decyzję o zamknięciu zabytku. Do środka na kilkadziesiąt lat wkroczyli archeolodzy, którzy zaczęli zabezpieczać poszczególne artefakty (figurki, ceramikę, ozdoby) i pomieszczenia. Po ponownym udostępnieniu Hypogeum, wprowadzono bardzo restrykcyjne zasady dla zwiedzających. Wszystko po to, aby zachować jak najdłużej bezcenne wnętrza. Dlatego dziś z 500 m kw. zwiedza się zaledwie niewielką część kompleksu, na dodatek wyłącznie pod okiem przewodnika. Poszczególne pomieszczenia i korytarze oświetla się tylko na chwilę.

 

Schody prowadzące w dół

 

Malunki z ochry

 

Nisze pogrzebowe na środkowym poziomie

 

Ekskluzywne podziemia

To wszystko sprawia, że Hypogeum Ħal-Saflieni to jeden z najbardziej ekskluzywnych zabytków na świecie. Codziennie może go odwiedzić zaledwie 80 osób. Ja zwiedzałam w grupie sześcioosobowej, zaś limit wynosi 10 zwiedzających w czasie jednej tury. Przed pandemią, w okresie wakacyjnym, rezerwacji należało dokonywać nawet 2-3 miesiące wcześniej, a standardem było kilkutygodniowe wyprzedzenie. Tę niewielką liczbę odwiedzających organizacja Malta Heritage odbija sobie chyba ceną, gdyż wstęp kosztuje zawrotne 35 €. Obejmuje on pół godziny zwiedzania podziemi oraz 15-minutową prezentację multimedialną. Na miejscu nie można robić zdjęć (i jest to restrykcyjnie przestrzegane), więc ja dodatkowo zainwestowałam w 5 pocztówek obrazujących wnętrza (2 €).

Gdy wcześniej trafiałam na blogowe opisy Hypogeum, sprowadzały się one do referowania opisów zaczerpniętych z Wikipedii lub przewodników. Miałam nieodparte wrażenie, że to miejsce nie było przez żadnego z autorów odwiedzone. Stronili od przekazania jakichkolwiek wrażeń z wizyty. Czyżby odstraszała ich cena przewyższająca chociażby odwiedziny dużo bardziej znanego Koloseum (16 € łącznie z Forum Romanum i Palatynem)? Jeśli ciekawi Was, czy warto wydać tyle pieniędzy, to odpowiadam. Moim zdaniem warto. Jest to unikalne doświadczenie i nie znam drugiego tego typu miejsca. Ale należy mieć na uwadze, że obszar, jak i sam sposób zwiedzania są bardzo ograniczone.

 

Niepozorne wejście do największego zabytku Malty

Lipiec 2021 r.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *