Herkulanum – ruiny dla wybrednych

Herkulanum – ruiny dla wybrednych

W sporze o to, które z dwóch legendarnych miast pogrzebanych przez popioły Wezuwiusza – Pompeje czy Herkulanum – jest bardziej atrakcyjne i warte zobaczenia, nie opowiem się po żadnej stronie. Aby poznać życie codzienne Rzymian i wygląd starożytnego miasta średniej wielkości, Pompeje są punktem obowiązkowym. Z kolei Herkulanum jest architektonicznym smakołykiem oferującym większą różnorodność zabudowań, które z reguły są lepiej zachowane. W Pompejach więcej przebywamy na otwartej przestrzeni, zaś w Herkulanum – w środku budynków.

 

Herkulanum, położone tuż nad brzegiem Morza Tyrreńskiego, było luksusowym osiedlem mieszkalnym dla najbogatszych rodów patrycjuszowskich. Zwabiły je tutaj wspaniała panorama oraz łagodny klimat. Liczba mieszkańców była równa mniej więcej 1/3 ludności pobliskich Pompejów. Do tej pory jedynie niewielki fragment miasta został odkopany i tak już pozostanie, gdyż współczesne miasto Portici wznosi się na szczątkach swojego tragicznie pogrzebanego poprzednika. Co więcej, w 2000 roku ekipy konserwatorskie zamknęły 2/3 udostępnionych wcześniej obiektów ze względu na postępujące prace renowacyjne i zagrożenie dla bezpieczeństwa zwiedzających.

Herkulanum, leżące na zachodnim stoku Wezuwiusza, zostało zalane strumieniem gorącej lawy, poprzedzonej nadejściem rozżarzonej chmury o temperaturze 400 stopni Celsjusza. Zasychająca i twardniejąca lawa utworzyła na przestrzeni wieków skorupę o grubości wahającej się od 16 do nawet 25 metrów. W efekcie mamy sytuację zupełnie różną od tej w Pompejach, gdzie niespójna warstwa materiałów erupcyjnych o grubości „zaledwie” 6 metrów była łatwiejsza do usunięcia i nie pozwoliła na późniejsze zabudowanie terenu. Na ślad ruin natrafiono w 1717 roku podczas kopania studni. Na głębokości 27 metrów oczom odkrywców ukazała się bogato zdobiona posadzka teatru. Prace wykopaliskowe kontynuowano na polecenie Karola III.

 

Zwiedzanie Herkulanum

Zanim dotrzemy do pozostałości po starożytnym Herkulanum, przechodzimy przez centrum współczesnego miasta. To znaczna różnica w stosunku do Pompejów, gdzie tuż po wyjściu z pociągu wystarczy przejść kilka kroków, by znaleźć się przy Porta Marina, czyli głównym wejściu na teren ruin. Herkulanum zapewnia jeszcze dodatkową atrakcję – starożytne szczątki znajdują się w niecce poniżej poziomu miasta i prowadzi do nich długi pasaż dostępny również dla tych osób, które nie wykupiły biletu. Z pasażu rozciąga się widok na cały kompleks ruin i może się wydawać, że do zwiedzania Herkulanum nie potrzeba zbyt wiele czasu. Jednak to tylko pozory, bo na dokładne obejrzenie wszystkich budynków i pozostałych atrakcji trzeba poświęcić przynajmniej 3 godziny.

Bilet normalny, podobnie jak w Pompejach, kosztuje 11 € (ulgowy 5,50 €, obywatele UE do 18. roku życia wstęp gratis).

 

1. Specjalność Herkulanum – mozaiki podłogowe zachowane w świetnym stanie. Nietania inspiracja w trakcie wybierania nowych płytek łazienkowych

herkulanum mozaiki

 

 2. Fragment łaźni, oczywiście z podziałem na część damską i męską

 

3. Sede degli Augustali (Kolegium Augustaliów) z fenomenalnymi freskami w niemal nienaruszonym stanie. Był to jeden z nielicznych budynków użyteczności publicznej znajdujący się na terenie Herkulanum. Pośrodku głównej sali znajdował się cokół z posągiem Augusta, o czym informuje wieniec laurowy namalowany na ścianie – typowa oznaka władzy cesarskiej. Dwie centralne sceny z fresków były dedykowane Herkulesowi, od imienia którego miasto wzięło swoją nazwę.

 

4. Gigantyczny kompleks Palestry, czyli miejsca, gdzie odbywały się publiczne zawody sportowe.

herkulanum widok ulicy i zabudowań

 

5. Detale, kolumnady, freski, marmury i bogate zdobienia, czyli wszystko to, czym różnią się domy bogaczy od domów biedaków, a Pompeje od Herkulanum. Tego typu piękności jest tu mnóstwo. W Pompejach to niestety rarytas, a na dodatek w kiepskim stanie.

herkulanum

 

6. Widok ulic i imponujących budynków mieszkalnych

 

7. Kolorowe życie musieli mieć Rzymianie, skoro dominującym kolorem ścian był pomarańczowy, żółty i czerwony. Ale tu kontrprzykład – Casa del Salone Nero, czyli dom z czarnym salonem.

 

8. W przypadku domów w Herkulanum już same mury są małymi arcydziełami.

 

9. Wystawne dziedzińce i atria

 

10. Życie w cieniu historii (i turystów) – starożytne Herkulanum i współczesne miasto tuż obok siebie

Listopad 2012 r.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *