Rewolucja islamska i Chomejni. Współczesna historia Iranu

rewolucja islamska

Rewolucja islamska pozostaje ostatnią wielką rewolucją, jaką pamięta świat. Wykreowała symbol, który do dziś jest czczony w całym Iranie, a nienawidzony w zachodnim świecie – ajatollaha Chomejniego. Przyczyny rewolucji były wielopłaszczyznowe: ingerowanie obcych państw w sprawy wewnętrzne Iranu, rozrzutny tryb życia szacha, ogromna bieda i rozwarstwienie społeczne, przymusowa laicyzacja i westernizacja społeczeństwa. W jej wyniku Iran jest jedynym krajem, nie licząc Watykanu, rządzonym przez duchownych.

Read more

Kermanszah – w stolicy irańskiego Kurdystanu

kermanszah kurdystan irański

To była moja druga wizyta w Kurdystanie. Tym razem w jego części położonej w Iranie. Właściwie nie planowałam tam jechać, skupiając się na ogranej trasie, którą obierają wszyscy turyści, z małym wyjątkiem dla pustyni Kalut. Dopiero w ostatnim tygodniu pobytu stwierdziłam, że rezygnuję z Zatoki Perskiej i wybieram Kurdystan. Z niemal samego południa Iranu postanowiłam dotrzeć do Kermanszah.

Read more

Pałace Teheranu. Przepych i wielka historia w tle

Pałace Teheranu

Teheran nie cieszy się dobrą opinią wśród turystów. Jest uważany za miasto brzydkie, trudne, zanieczyszczone i nieciekawe. Ja spędziłam w nim 5 dni i to wciąż było za mało. Owszem, stolica Iranu urodą nie grzeszy, ale kryje w sobie kilka miejsc, dla których warto tu przyjechać. Są wśród nich imponujące i zachwycające swym rozmachem Pałace Teheranu.

Read more

Persepolis – starożytna stolica perskiego imperium

persepolis

Gdy spytamy kogokolwiek o symbol Iranu, najpewniej wskaże właśnie Persepolis. Miasto na równi mityczne, jak i przykryte kurzem historii. Rozpalające wyobraźnię i zaświadczające o dawnej potędze Persów, a z drugiej strony uważane za składowisko kamieni i gruzów. Dla mnie to był punkt obowiązkowy w czasie podróży po Iranie i nawet wstępnie planowałam spędzić w nim urodziny.

Read more

Pustynia Kalut – marsjańskie widoki Iranu

pustynia kalut

Pustynia Kalut była od początku moim celem w czasie podróży po Persji. Ale Iran to nie Maroko. Nie czekali na mnie Beduini z wielbłądami, gotowi zabrać mnie na pustynię nawet w środku nocy. Przekonana, że mimo wszystko jakoś to będzie i zobaczę marsjańskie krajobrazy, powoli zmierzałam na południowy-wschód. I faktycznie, jak zawsze spadłam na cztery łapy.

Read more