Rewolucja islamska i Chomejni. Współczesna historia Iranu

rewolucja islamska

Rewolucja islamska pozostaje ostatnią wielką rewolucją, jaką pamięta świat. Wykreowała symbol, który do dziś jest czczony w całym Iranie, a nienawidzony w zachodnim świecie – ajatollaha Chomejniego. Przyczyny rewolucji były wielopłaszczyznowe: ingerowanie obcych państw w sprawy wewnętrzne Iranu, rozrzutny tryb życia szacha, ogromna bieda i rozwarstwienie społeczne, przymusowa laicyzacja i westernizacja społeczeństwa. W jej wyniku Iran jest jedynym krajem, nie licząc Watykanu, rządzonym przez duchownych.

 

Wszystko zaczęło się od szacha Mohammada Rezy. A może jeszcze wcześniej – od Anglików, którzy przez 150 lat mieszali się w wewnętrzne sprawy Iranu. To ich protegowanym był szach, osadzony w wieku 21 lat na tronie. W zamian za pełną współpracę otrzymał kontrolę nad armią i krajem. Szczególnie to pierwsze było dla niego istotne, bowiem kształcono go na wojskowego i z zamiłowaniem samodzielnie pilotował samoloty myśliwskie.

Ziarno rewolucji zaczęło kiełkować już w latach 40. XX wieku. Zostało zasiane w akcie sprzeciwu wobec religijnemu nihilizmowi, konsumpcjonizmowi i narzucaniu zachodniego stylu życia. Społeczeństwo było biedne i zostawione samo sobie, panował niewyobrażalny głód. Mimo posiadania ogromnych złóż ropy, irański przemysł naftowy znajdował się w rękach angielskich, a nie państwowych. W 1951 roku rząd premiera Mosaddeka postanowił przeprowadzić jego nacjonalizację, by odzyskać to, co należy się Iranowi i Irańczykom.

 

Szach Mohammad Reza z małżonką

 

„Biała rewolucja”

Rok później irański rząd zerwał stosunki dyplomatyczne z Anglią. Ale gdy jeden okupant odchodzi, na jego miejsce próbuje wślizgnąć się kolejny. Tym razem Rosja. Taki obrót spraw zaniepokoił Stany Zjednoczone. Szach i wpływowy ajatollah Kaszani przy delikatnym wsparciu CIA postanowili obalić premiera Mosaddeka. W puczu maczali też palce Anglicy i ich wywiad MI6, licząc na odzyskanie wpływów w przemyśle naftowym. Przewrót był bardzo gwałtowny i krwawy. Zginęło wielu studentów, robotników i wojskowych. Jednocześnie wzrosły nastroje rewolucyjne. Zaczęto się domagać pełnej kontroli nad własnymi złożami ropy i usprawnienia gospodarki, która przestałaby być wyłącznie rynkiem zbytu na zachodnie towary.

Roztrzaskany politycznie kraj przejęli Amerykanie, którzy rękami Mohammada Rezy przeprowadzili tzw. „białą rewolucję”. Szach, aby uciszyć głosy sprzeciwu, rozbudował policję polityczną SAVAK, która brutalnie rozprawiała się z opozycją, ale też torturowała zupełnie niewinnych ludzi. Więcej o tym krwawym epizodzie z historii Iranu przeczytacie w książce „Miasto kłamstw” Ramity Navai. W latach 1956-76 dokonano gwałtownej industrializacji kraju, lecz szybko zabrakło siły roboczej dla przemysłu. 9 mln chłopów otrzymało ziemię na gruncie reformy rolnej, ale nie starczyło jej dla wszystkich.

Miasta zaczęła wypełniać rosnąca liczba inteligencji i miejskiej klasy pracującej, ale też armia biedaków. Rozwarstwienie społeczne było coraz większe, ceny rosły w szaleńczym tempie, a jedynie garstka wybrańców czerpała zyski z ropy. Moment wybuchu rewolucji był coraz bliższy. Jednak dokonano też pozytywnych zmian. Szach nadał kobietom prawa wyborcze, poprawił opiekę lekarską, walczył z narkomanią i analfabetyzmem.

 

Kadry z Iranu z lat 60. i 70 XX wieku. Kobiety bez chust, mężczyźni w modnych dzwonach. Pozorny dobrobyt. Wielu ludzi wówczas głodowało i żyło w nędzy. Tylko garstka society opływała w luksusy.

 

Bunt społeczeństwa

Kierunek zmian, które były nakierowane na laicyzację i unowocześnienie, nie podobał się klerowi i bazari, czyli kupcom bazarowym o tradycyjnym i religijnym usposobieniu. „Biała rewolucja” absolutnie godziła w ich wartości. Co więcej, szach zaczął trwonić pieniądze, pompując je w swoją wielką miłość – wojsko. Iran stał się potęgą militarną, mając piątą co do wielkości armię na świecie. Mohammad Reza dokonywał nieracjonalnych zakupów nowej broni i sprzętów. Wyposażenie armii należało do najnowocześniejszych, ale brakowało ludzi, którzy umieliby je obsługiwać. Dlatego zatrudniono aż 40 tysięcy amerykańskich specjalistów. W tym miejscu gorąco polecam reportaż „Szachinszach” Ryszarda Kapuścińskiego, w którym cały ten proceder jest znakomicie opisany.

W tym samym czasie irańska opozycja zaczęła rosnąć w siłę. Stanowił ją nie tylko kler i kupcy bazari, ale też patriotycznie nastawione mieszczaństwo, inteligencja i studenci. Na czele niezadowolonych i pragnących zmiany Irańczyków stanął ajatollah Chomejni – duchowny od lat krytykujący szacha i jego reżim. Jego wywrotowa działalność została ukrócona w 1963 roku, kiedy został aresztowany. Rok później wygnano go z kraju. Najpierw, przez 13 lat, mieszkał w Iraku, a później udał się do Francji. Jednak wciąż nie zaprzestał swojej opozycyjnej działalności i na kasety magnetofonowe nagrywał swoje kazania, które następnie przemycano do Iranu.

 

Ajatollah Chomejni – przywódca rewolucji islamskiej

 

Rewolucja islamska

Bunty społeczne w końcu doprowadziły do obalenia szacha, którego miały dość nawet Stany Zjednoczone. Znienawidzony władca 16 stycznia 1979 roku opuścił kraj i udał się do Egiptu. Tam rok później zmarł z powodu choroby nowotworowej. Dwa tygodnie po tym, jak Mohammad Reza został zdetronizowany, do Iranu w końcu powrócił ajatollah Chomejni.  Witało go 10 mln zwolenników. 1 kwietnia zakończył liczący setki lat ustrój monarchiczny i wprowadził ustrój republikański na modłę islamską. Iran stał się państwem rządzonym przez duchowieństwo, nie mniej uciskanym niż za panowania szacha. Co ciekawe, jednym z pierwszych krajów, które uznały nowy ustrój Iranu, były Stany Zjednoczone. Obalenie monarchii kosztowało życie aż 50 tysięcy ludzi, z których większość została zamordowana przez tajną policję SAVAK.

A jak rewolucja islamska jest odbierana przez samych Irańczyków? W książce Hoomana Majda znajdziemy takie stwierdzenie:

„Rewolucja 1979 roku miała położyć kres ukrytym siłom i zagranicznym wpływom. Miała stworzyć trzeci ustrój, opozycyjny wobec komunizmu na Wschodzie i liberalnej demokracji na Zachodzie – szyicki i całkowicie irański. Wielu Irańczyków sądzi, że rewolucja odniosła sukces, i są wśród nich nie tylko zaprzysięgli zwolennicy welajat-e fakih [książka napisana przez Chomejniego, wykłada w niej zasady nowego rządu islamskiego], którzy na rozkaz entuzjastycznie krzyczą: „Śmierć Ameryce!”, ale także ci, którzy (…) wierzą, że eksperyment nie dobiegł jeszcze końca, islamska demokracja nie przybrała dojrzałej formy (…)”.

„Demokracja Ajatollahów”, s. 187

 

Plac Azadi (Wolności) z charakterystycznym łukiem triumfalnym, który został wzniesiony przez ostatniego szacha. To na tym placu, wcześniej noszącym nazwę „Na pamiątkę Szacha” 2 grudnia 1978 roku odbyła się największa demonstracja antyustrojowa. Liczyła 2 mln uczestników.

rewolucja islamska na placu azadi

 

Mauzoleum Chomejniego

Dziś Chomejniego nieustannie uważa się za ojca narodu, tak jak Atatürka dla Turków. Jego wizerunki też wiszą wszędzie, a mauzoleum jest równie monumentalne, co to w Ankarze. Ale jest jeden mały wyjątek – zespół świątynno-grobowy Chomejniego w Teheranie wciąż pozostaje w budowie, choć pielgrzymi i turyści mogą go zwiedzać. Co ważne – za darmo. Dojedziecie tam metrem nr 1 do stacji Haram-e Motahar (kierunek Kahrizak).

Ajatollah zmarł 4 czerwca 1989 roku, a w jego pogrzebie uczestniczyła nieprawdopodobna liczba żałobników – 10 mln ludzi.  Razem z nim w mauzoleum pochowano jego żonę i syna. O tym miejscu było głośno w 2017 roku za sprawą zamachu terrorystycznego, którego dokonano równoległe w nim i w irańskim parlamencie. Zginęło wówczas 13 osób, a do przeprowadzenia zamachu przyznało się Państwo Islamskie. Miesiąc wcześniej sama zwiedzałam mauzoleum, więc przyjęłam ten atak z wielkim smutkiem, bo przez wiele lat Iran był bardzo bezpiecznym krajem pozbawionym terrorystów.

Choć mauzoleum Chomejniego jest niezwykle ważnym miejscem dla Irańczyków, to atmosfera wewnątrz jest wręcz piknikowa. Na terenie olbrzymiego kompleksu znajdują się sklepy z dość tandetnymi pamiątkami (np. breloczki) i restauracje. Natomiast w środku leżą piękne, perskie dywany, które aż zachęcają do rozłożenia się na nich. Ludzie siedzą lub leżą całymi rodzinami.

 

1. Mauzoleum Chomejniego otaczają 4 minarety, każdy liczący 91 m. To nawiązanie do wieku, w jakim zmarł duchowny.

 

2. Kompleks od wielu lat wciąż jest w budowie.

 

3. W środku chodzi się po najpiękniejszych perskich dywanach. Takiej miękkości pod nogami nie czułam nigdy.

 

4. Na dywanach niektóre kobiety sobie śpią, owinięte w czadory.

 

5. Miejsce jest pełne zbytku, wszędzie marmury, a sufit wygląda niczym w pałacu Królowej Lodu.

 

6. Grób Chomejniego. Kolor zielony to kolor islamu

grób chomejniego

 

Cmentarz przy mauzoleum

Obok mauzoleum znajduje się cmentarz Beheszt-e Zahra. Metropolia to wyjątkowa i ze względu na nią umieszczono kompleks Chomejniego właśnie w tym miejscu. Była to pierwsza destynacja, do której ajatollah udał się po powrocie z wygnania. Dlaczego? Znajdują się tu bowiem groby ofiar reżimu szacha oraz rewolucji islamskiej. Ponadto spoczywają tu też prochy żołnierzy poległych w czasie wojny iracko-irańskiej w latach 1980-88.

Warto odwiedzić to miejsce i poprzyglądać się niecodziennym nagrobkom. Wiele zawiera wizerunki zmarłych w dwóch miejscach, także na poziomej płycie. Chyba w Iranie jest jakiś zwyczaj jedzenia na cmentarzach, bo dwie osoby częstowały mnie czymś słodkim. Chyba że było to w ramach przywitania turysty.

 

Polecane książki

1. Ryszard Kapuściński, Szachinszach, Wyd. Czytelnik, Warszawa 1994

2. Hooman Majd, Demokracja Ajatollahów, tłum. Dariusz Żukowski, Wyd. Karakter, Kraków 2011

3. Ramita Navai, Miasto kłamstw, tłum. Tomasz Wilusz, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2014.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *