Petra – przewodnik naprawdę praktyczny

petra przewodnik

Petra to największa atrakcja Jordanii, którą chce obejrzeć niemal każdy. I nie ma się co dziwić, bo to jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Jeśli marzycie o tym, aby je odwiedzić, służę praktycznym przewodnikiem, z którego dowiecie się, co czeka Was na miejscu i jak się przygotować do zwiedzania.

 

Bilety

Wstęp nie tylko dla Jordańczyków, ale dla wszystkich muzułmanów to 1 JD. Turyści za jeden dzień zwiedzania płacą 50 JD, za dwa – 55 JD, a za trzy – 60 JD. Ale jeśli do Jordanii przyjeżdżają tylko na 1 dzień, cena wzrasta do 90 JD.

Muszę przyznać, że ze względu na tak niesprawiedliwą i dyskryminującą politykę cenową Jordańczycy zdobyli mój dozgonny szacunek :). Wiedzą, jak wysysać z masowej turystyki wszystkie soki i coś z tego mieć. Jeśli ktoś się oburza na te ceny, niech zakupi Jordan Pass (od 70 JD). Wówczas za darmo wejdzie do Petry, a dodatkowo nie zapłaci opłaty wizowej i ma wliczony wstęp do większości obiektów na terenie Jordanii.

 

Dojazd

Petra znajduje się na obrzeżach miasteczka Wadi Musa. Dojście do bramy głównej zajmuje około 20 min i przez całą drogę idzie się chodnikiem. Ale możecie iść zaledwie 2 min, jeśli wybierzecie hotel tuż przy głównym wejściu. Do Wadi Musa dojedziecie transportem publicznym z Wadi Rum, Aqaby i Ammanu.

 

Zwiedzanie Petry

Petra jest otwarta codziennie od 6 rano do zachodu słońca. Przy wejściu można pobrać świetne i pomocne mapki w kilku językach obcych. Opisują najważniejsze miejsca oraz trasy wraz z informacją, ile czasu zajmie ich przejście. Szlaki są dość wymagające, dlatego trzeba mieć choć odrobinę kondycji. Nie są też zbyt dobrze oznaczone, jedynie czasem pojawi się przy nich jakiś kierunkowskaz. Za to obok najciekawszych miejsc są duże tablice w języku angielskim.

Zazwyczaj w ciągu jednodniowej wizyty przechodzi się ok. 20 km. Rano wszyscy niemal biegną i są pełni wigoru. Gdy wracają, z trudem powłóczą nogami, a każde najmniejsze wzniesienie, pod które trzeba podejść, jest osiągane z wielkim trudem. Wybierając się na zwiedzanie Petry, zapomnijcie o sandałach lub klapkach, a nawet adidasach. W Petrze trzeba mieć dobre trekkingowe buty, bo skały są śliskie, a wiele tras wymaga wspinaczki. Mniej sportowe obuwie sprawdzi się jedynie na głównym, płaskim szlaku.

Dla starszych, schorowanych lub leniwych osób ratunkiem jest wynajęcie osiołka lub koni. Osiołki obsługują także trasy pod górę. Gdy patrzyłam na tych, którzy wybrali wjazd lub zjazd na osiołku po stromych i śliskich ścieżkach, to wszyscy oni mieli strach w oczach. Jedna z turystek otwarcie przyznała, że tego nie rekomenduje. Ale nie widziałam żadnego wypadku, więc osiołki są profesjonalistami. Zazwyczaj Beduini trzymają je za ogon, co odważniejsi turyści jadą na nich samodzielnie. Taka żywa taksówka to koszt od 20 JD w jedną stronę.

 

 

Rekomendowana trasa

Proponuję taki, sprawdzony na sobie, plan zwiedzania:

Dzień 1 – główny szlak wraz ze wszystkimi atrakcjami po drodze (m.in. amfiteatr, skarbiec Al-Khazneh, Wielka świątynia) i wspinaczka do monastyru Ad-Deir

Dzień 2 – szlak wzdłuż królewskich grobowców aż do punktu widokowego na skarbiec. To miejsce jest darmowe w przeciwieństwie do drugiego, na które wchodzi się kamiennymi schodkami spod samego skarbca. Następnie zawracamy i obieramy szlak prowadzący przez High Place of Sacrifise do Wielkiej Świątyni. Ta trasa jest moją ulubioną i w trakcie warto robić sobie dłuższe przerwy na kontemplowanie pięknej okolicy.

Wymienione miejsca można też zobaczyć w jeden dzień, jeśli zaczniecie zwiedzanie o 6 lub 7 rano. Ale ostrzegam – będziecie potwornie zmęczeni i wygłodniali. Wspomnieniem z wizyty zamiast pięknych widoków staną się bolące nogi.

 

Petra by Night

Trzy razy w tygodniu – w poniedziałek, środę i czwartek – organizowane jest nocne zwiedzanie kompleksu, czyli Petra by Night. Rozpoczyna się o 20.30, a kończy o 22.30. Należy wykupić specjalny bilet, który jest wyłączony z Jordan Pass. Osoby dorosłe płacą 17 JD, a dzieci do 10 lat wchodzą za darmo.

Osobiście nie brałam udziału w Petra by Night, ale dopytywałam o nią różne osoby. Opinie są bardzo podzielone. Niektórzy mówią, że to strata pieniędzy, inni są zachwyceni panującą atmosferą. Nocne zwiedzanie Petry polega na tym, że dochodzi się tylko do skarbca (ok. 35 min spaceru), a cała droga jest oświetlona świeczkami i mija się grających muzyków. Na skarbcu możemy oglądać pokaz świateł. To opcja dla osób, które chcą zobaczyć Petrę w niecodziennych okolicznościach i chłonąć nocną atmosferę tego miejsca. Zdecydowanie nie dla tych, którzy są nastawieni na podziwianie widoków, bo w nocy mało co widać.

 

Zwierzęta Petry

Petra to jeden, ogromny zwierzyniec. Nie dość, że otaczają nas pozostałości wspaniałej starożytnej kultury i poruszamy się po przepięknym pod względem krajobrazowym terenie, to jeszcze możemy radować się obecnością wielu zwierząt. Prym wiodą osiołki, które pełnią rolę tutejszych taksówek. Są bardzo spokojne, choć smutne. Ja miałam do nich ogromną słabość. Bardziej charakterne są wielbłądy i koty. Jest bardzo dużo psów, które na szczęście nie są groźne. Prócz tego konie, kozy i kozły.

Akurat z kozłem miałam nieprzyjemne starcie. Widziałam stadko kóz i zastanawiałam się, czy zrobić mu zdjęcie. Ale narobiłam im już tyle, że stwierdziłam, że kolejnych nie potrzebuję. Spojrzałam na jedzącego kozła, który podchwycił moje spojrzenie i zaczął biec w moją stronę! Chyba uznał, że stanowię zagrożenie dla jego koleżanek. Spuścił głowę i zaczął mnie przepychać. Potem cofał się, aby zrobić większy zamach. Nie było to miłe i nawet zabolało! Szybko uciekłam i skryłam się za plecami pary jakichś turystów.

Ci, niezrażeni atakiem na moją osobę, dziarsko zaczęli iść przed siebie. Kozioł był nieustępliwy i nadal chciał pokazać, kto tu rządzi. Zaatakował dziewczynę, ale w tym ataku był już bardziej zuchwały, bo skoczył na nią kopytami. Biedna, nie wiedziała, jak się bronić, a jej chłopak beztrosko się temu przyglądał. Na jej miejscu zrobiłabym mu srogą awanturę. Dopiero po kolejnym skoku na swoją partnerkę, postanowił interweniować. Ale ubiegł go młody Beduin, który przegonił kozła. Jak widzicie, zwierzęta są przyjacielskie, ale zawsze zdarzy się jakaś czarna owca (w tym wypadku kozioł).

osiołki petra

petra zwierzęta

 

Zaplecze turystyczne

W Petrze bez trudu kupicie coś do picia i jedzenia, zrobicie siusiu i zaopatrzycie się w pamiątki. Restauracja znajduje się nawet na szczycie wzgórza z monastyrem, a rozmaite małe kramiki z pamiątkami napotkacie wzdłuż wszystkich szlaków turystycznych. To najlepsze miejsce na bardzo ciekawe, oryginalne i niedrogie pamiątki. Lepszych nie znajdziecie nigdzie indziej. Przy głównym placu niedaleko Wielkiej Świątyni jest darmowe wi-fi – trzeba jedynie się zarejestrować.

Ceny jedzenia na miejscu są wysokie – mały falafel za 10 JD, posiłek ze szwedzkim stołem – 20 JD. Weźcie ze sobą kanapki, daktyle, banany, czekoladę i batony energetyczne. W czasie zwiedzania stracicie dużo energii.

petra pamiątki

 

Niebezpieczeństwa

W Petrze zagrażają Wam cztery rzeczy:

  • niespodziewana powódź

W listopadzie 2018 roku Petra została zamknięta po ulewnych deszczach. Intensywne opady spowodowały potężną powódź błyskawiczną, w wyniku której zginęło 11 osób.

  • kontuzja lub upadek w czasie wspinaczki

Kilka miesięcy przed moją wizytą, w Petrze zginęła 28-letnia francuska turystka. Szła licencjonowanym szlakiem w zorganizowanej grupie pod opieką przewodnika. Gdy chciała zrobić zdjęcie skarbca z góry, za bardzo się cofnęła i spadła w przepaść.

  • oszustwa ze strony Beduinów

Podobno w cenie biletu do Petry jest darmowa przejażdżka na koniu od wejścia głównego do początku wąwozu Siq. Darmowa jest teoretycznie, bo Beduini często proszą o napiwek. Bywają też męczący, oferując podwózkę osiołkiem, wielbłądem lub bryczką. Trzeba nie tracić cierpliwości i za każdym razem po prostu uprzejmie dziękować. Żyć z czegoś przecież muszą.

  • pędzące zwierzęta

Zmorą Petry jest duża liczba koni, wielbłądów i osiołków, na których lubią galopować Beduini. Naprawdę trzeba uważać, aby nie zostać stratowanym. Szczególnie niebezpieczne są pędzące bryczki kursujące na trasie od skarbca do wejścia. Zawłaszczają całą szerokość drogi i gnają jak szalone, nawet z turystami w środku. Stanowią zagrożenie nie tylko dla pieszych, ale też dla delikatnych skał z powodu wibracji, które powodują.

 

Inni turyści

W 1984 roku Petrę odwiedziło 43 920 turystów. 10 lat później ta liczba wzrosła niemal o sto tysięcy. Największy boom turystyczny przeżyła w 2010 roku, kiedy zwiedziło ją ponad 918 000 osób. Najnowsze statystyki dotyczą roku 2017, kiedy to Petra gościła ponad 780 000 wizytatorów. Nie są to więc zatrważające liczby i bez trudu można wskazać miejsca na świecie, które są liczniej odwiedzane.

Jeśli boicie się tłumów przy zwiedzaniu Petry, to pragnę Was uspokoić. Co prawda nie można oczekiwać od jednego ze współczesnych cudów świata, aby był zupełnie opustoszały, ale znajdziecie tu miejsca, gdzie można być naprawdę samemu. To przecież ogromny teren. Ja Petrę szczerze rekomenduję każdemu.

Zazwyczaj turyści przyjmują taki sam plan zwiedzania i wstają o 6 rano, by być w Petrze przed 8. Wtedy na głównym szlaku jest sporo pojedynczych turystów, ale za to nie ma zorganizowanych wycieczek. Te pojawiają się w okolicach południa i suną jednym ciągiem w stronę skarbca. Potem idą jeszcze trochę dalej, ale w ich przypadku nie ma mowy o wspinaniu się gdziekolwiek. Więc te najbardziej wymagające szlaki są od nich wolne.

Grudzień 2018 r.

 

2 thoughts on “Petra – przewodnik naprawdę praktyczny

  • 07/03/2019 at 09:45
    Permalink

    Hej Marta!
    Miałem okazję brać udział w „Petra by Night”, więc mogę coś dorzucić w tym temacie. Przede wszystkim trzeba się przygotować na setki ludzi ciasno ściśniętych pod Skarbcem Faraona. Do tego tysiące błyskających fleszy – mimo zakazu fotografowania… To wszystko na minus.
    Na plus: KLIMAT – był naprawdę niesamowity. Petra nocą wg mnie robi dużo większe wrażenie niż za dnia. Oczywiście za dużo zdjęć nie zrobisz, ale jest to świetne dopełnienie normalnego dziennego zwiedzania.
    Pozdrawiam!

    Reply
    • 07/03/2019 at 10:40
      Permalink

      Cześć Pawle! Świetnie, że dorzuciłeś swoje wrażenia. Czyli Petra By Night nie jest aż tak złym pomysłem, jak wcześniej myślałam. Serdeczności!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *