Petra. Pomarańczowa stolica Nabatejczyków

petra

Petra to z greki „kamień”. Po arabsku zwie się Al-Batra. Jednak jej mieszkańcy nazywali ją zupełnie inaczej – Raqmu. Petra to dziś jeden z nowych Siedmiu Cudów Świata (tytuł zdobyła w 2007 roku, a na liście UNESCO jest od 1985 roku). Natomiast dwa tysiące lat temu była… centrum handlowym. Dogodne położenie, na szlaku z Damaszku nad Morze Czerwone, zapewniło jej niesamowity rozkwit i duże wpływy finansowe.

 

W czasach świetności mogło tu mieszkać około dwudziestu tysięcy ludzi. Handlujący w Petrze Nabatejczycy wkrótce zgromadzili znaczną ilość bogactw, co zaczęło budzić zazdrość sąsiednich potęg. Imperium greckie zaatakowało miasto w 312 roku p.n.e. i to wydarzenie stanowi pierwszą wzmiankę o Petrze na kartach historii. To, co przyniosło jej chwałę, było też przyczyną upadku. Szlaki handlowe się zmieniły, przenosząc się na morza, przez co pierwsza stolica Królestwa Nabatejskiego zaczęła tracić źródła zysków i nie miała środków na dalszy rozwój. Dodatkowo trzęsienie ziemi w 363 roku n.e. zniszczyło wiele budowli.

 

Odkrycie Petry

Większość handlarzy opuściła Petrę, szukając szczęścia gdzie indziej. Jej kamienne budowle były używane przez kilka wieków jako schronienie dla pasterzy-nomadów. Skalne miasto z czasem popadło w zapomnienie. Aż do roku 1812, kiedy odkrył je szwajcarski historyk sztuki Johann Ludwig Burckhardt. W ciągu następnych dziesięcioleci dokonano wielu odkryć, między innymi odnaleziono w 1993 roku greckie zwoje z okresu bizantyjskiego.

Być może tereny te skrywają kolejne archeologiczne sensacje. Jadąc do Petry z Ammanu trasą King’s Highway, mój kierowca zdradził, że jakiś czas temu odkryto podobne do Petry starożytne miasto. Jednak Jordańczycy postanowili nic z tym nie robić. Już obecny boom turystyczny rodzi wiele problemów. Gdy w 1985 roku Petra została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, zamieszkujące ją plemiona Beduinów, które zbudowały dla siebie domy w ruinach miasta, zostały siłą przesiedlone przez rząd Jordanii.

Dziś Petra niejako powróciła do swoich korzeni i ponownie wygląda jak centrum handlowe z powodu tysięcy odwiedzających każdego dnia. Na szczęście teren jest na tyle rozległy, że można uciec przed innymi turystami. Petra nie stała się również atrakcją-wydmuszką, która na żywo prezentuje się dużo gorzej niż w folderach i przewodnikach. Wciąż zachwyca pięknem natury i budzi podziw ze względu na kunszt swoich budowniczych.

 

Kim byli Nabatejczycy?

No właśnie, a kto stoi za założeniem Petry? Byli to arabscy nomadzi, których dokładne pochodzenie nie jest znane. Jedna hipoteza lokalizuje ich pierwotną ojczyznę w dzisiejszym Jemenie, w południowo-zachodniej części Półwyspu Arabskiego. Jednak ich bóstwa, język i pismo nie mają nic wspólnego z bogami południowej Arabii. Inna hipoteza dowodzi, że przybyli z obszaru dzisiejszej Arabii Saudyjskiej. Przemawia za tym fakt, że na tych terenach znajdziemy liczne grobowce wykonane przez Nabatejczyków, na czele z największym zachowanym grobowcem w Mada’in Saleh.

Założyciele Petry utrzymywali niezależność terytorialną od IV wieku p.n.e. do czasu podboju przez Trajana w 106 r., kiedy całe Królestwo Nabetejskie zostało przyłączone do Cesarstwa Rzymskiego. Ich kultura została zaadaptowana do kultury grecko-rzymskiej, lecz mimo czerpania z niej inspiracji, zachowała swój indywidualny rys, który można oglądać także w Petrze. Jane Taylor, pisarka i naukowiec specjalizująca się w teorii estetytyki, opisała Nabatejczyków jako jeden z najbardziej uzdolnionych ludów starożytnego świata.

Na zdjęciu nabatejska inskrypcja informująca o śmierci mężczyzny imieniem Sullay. Jej dokładne tłumaczenie brzmi tak: „Pośmiertna stela Sullaya, syna Zarilahi służącego Salahu, syna Nashy, urzędnika ślubnego.”

 

Petra krok po kroku

Praktyczny przewodnik opisujący to, jak wygląda zwiedzanie Petry i jak należałoby się do tego przygotować, znajdziecie tu. Poniżej skupiam się na opisie najważniejszych miejsc i największych atrakcji.

Szlak główny

Po wejściu na teren Petry poczujecie rosnącą ekscytację i przemożną chęć cykania zdjęć każdej skale. A robią one naprawdę wrażenie, mimo że to zwykłe kamienie. Spokojnie, to dopiero początek i niewielki przedsmak tego, co czeka Was dalej. Po krótkim spacerze zobaczycie wielki grobowiec. To pierwszy tak spektakularny przejaw nabatejskiej architektury, który spotkacie w Petrze. Wieńczą go cztery piramidy i relief z pięcioma postaciami, które symbolizują pięć pochowanych w nim osób.

 

Wąwóz Siq

Długi na 1,2 km i w niektórych punktach nie szerszy niż 3 m. Jego ściany mierzą od 91 do 182 m. Stanowił główne wejście do starożytnego miasta dla karawan, a na jego końcu znajduje się najsłynniejsza budowla Petry – Skarbiec (Al Khazneh). Wzdłuż ścian możemy zobaczyć wiele nisz wotywnych, co sugeruje, że wąwóz Siq był świętym miejscem dla Nabatejczyków. Odkryto też podziemne komnaty, których funkcja nie została jeszcze wyjaśniona. Jednak wykluczono możliwość, że były grobowcami. Archeologom trudno uwierzyć, że kiedyś w nich mieszkano, dlatego najbardziej prawdopodobna teoria głosi, że były to schronienia dla strażników.

Po obu stronach wąwozu biegną kanały wodne. Nabatejczycy stworzyli specjalny system dostarczania wody do miasta, które znajduje się w bardzo trudnym terenie w otoczeniu gór. Gdybyście chcieli wynająć przewodnika, o samych zakamarkach Siq mógłby opowiadać dobre 2 h.

   

 

Wąwóz warto dokładnie i powoli oglądać, bo natrafimy w nim na niepozorne rzeźby, które są łatwe do przeoczenia. Tutaj słoń…

 

…a tu figury ludzkie

 

Skarbiec (Al-Khazneh)

Symbol Petry, który został uwieczniony w filmie „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”. Uważa się, że było to mauzoleum króla nabatejskiego Aretasa IV. Nazwa „skarbiec” przylgnęła do niego za sprawą legendy głoszącej, że bandyci lub piraci ukryli swoje łupy w kamiennej urnie na drugim poziomie. Na urnie widać dziś ślady od pocisków, które mieli wystrzelić Beduini w nadziei na jej otwarcie.

Wiele detali architektonicznych budowli uległo erozji w ciągu dwóch tysięcy lat, odkąd zostały wyrzeźbione. Na górze dobrze widoczne są cztery orły, które zabierają dusze zmarłym. Postaci na wyższym poziomie to groźne, tańczące Amazonki. Wejście do Skarbca otaczają posągi bliźniaków Castora i Polluxa, którzy żyli częściowo na Olimpie, a częściowo w podziemiu.

Każdy odwiedzający po raz pierwszy widzi Skarbiec przez szczelinę wąwozu Siq. Wraz z kolejnymi krokami do przodu jego fasada staje się coraz lepiej widoczna. Wygląda to tak:

 

Skarbiec można obejrzeć też z góry, korzystając z dwóch tras. Darmowej, która zajmuje około 40 min i zaczyna się przy grobowcach królewskich, oraz płatnej i krótszej, do której prowadzą schodki na lewo od Skarbca. Tę drugą trasę przejęli lokalni Beduini i nie dopuszczają do niej żadnego turysty, o ile nie zapłaci.

 

Teatr

Jak większość innych obiektów na terenie Petry, został zbudowany w I wieku n.e. Mógł pomieścić 8500 osób, a to oznacza, że był większy niż teatr w Ammanie. Jego usytuowanie nie było przypadkowe – z takiej perspektywy widzowie mogli zobaczyć jak najwięcej grobów królewskich. Choć został zbudowany w stylu rzymskim, to wykuto go w skale, nadając mu wyraźny nabatejski charakter.

 

Królewskie grobowce

Cztery grobowce umiejscowione naprzeciwko teatru. Mimo imponującego wyglądu z zewnątrz, w środku są puste i mają opalone ogniem ściany. To ślad po dawnych czasach, gdy beduińscy nomadzi w nich pomieszkiwali.

 

Święte Miejsce Ofiarowania (High Place of Sacrifise) 

Miejsce ważnych religijnych ceremonii, zlokalizowane na najwyższym szczycie Petry. Trudy dość wymagającej wspinaczki będą Wam wynagrodzone. Rozciąga się stąd piękny widok na starożytne miasto, a długi, kamienny murek jest świetnym miejscem na chwilę odpoczynku.

 

W drodze na wzgórze spotkacie wiele osiołków.

 

Ze Świętego Miejsca Ofiarowania prowadzi fantastyczna trasa do ruin Wielkiej Świątyni.

 

Po drodze oglądamy kolejne grobowce.

 

„Wiszące ogrody”

 

Wodospad z lwem

 

Wielka Świątynia

Nie zachowała się w najlepszym stanie, ale jej pozostałości wciąż oddają monumentalność tego miejsca. W przeszłości kompleks zajmował obszar 7,5 tys. m2. Do tej pory nie jest jasne, czy był budynkiem religijnym (i jakiemu bóstwo był poświęcony), czy administracyjnym.

 

Monastyr Ad Deir

Drugi najczęściej odwiedzany obiekt w Petrze, który wraz ze Skarbcem stanowi najbardziej spektakularny przykład nabatejskiej architektury. Jego skalna fasada ma 45 m wysokości i 50 m szerokości. Monastyr znajduje się na wzgórzu na północny-zachód od centrum miasta. Prowadzi do niego prawie 800 schodów. Panie sprzedające na tej trasie pamiątki dopingują wymęczonych turystów, że zostało im naprawdę niewiele do osiągnięcia szczytu.

Budowla powstała w III w. p.n.e. jako monumentalny grobowiec. Napis, który znaleziono na jednej ze ścian, brzmiał: „Sympozjum boga Obodasa”. To wskazuje, że monastyr był pierwotnie poświęcony królowi Nabatejczyków Obodasowi I, któremu po śmierci prawdopodobnie przypisano cechy boskie. Naukowcy twierdzą, że płaski teren przed klasztorem został sztucznie wyrównany, aby mógł służyć do spotkań towarzyskich lub uroczystości religijnych.

 

Jeśli myślicie, że lepiej być nie może, gdy natrafi się na takie cudo wykute w skale, to powiem Wam, że może. Np. wypicie herbaty czy kawy z takim widokiem. Tuż obok znajduje się restauracja z wygodnymi siedziskami.

 

Przy monastyrze znajdziecie kierunkowskaz ze skromnie brzmiącym hasłem „Najlepszy widok na Ziemi”.

 

Widoki ze wzgórza wyglądają tak:

petra

Grudzień 2017 r.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *