David Černy i czeska sztuka uliczna

Sztuka jest ważna i potrzebna – to banał, ale obecnie, gdy stykamy się z jej wersją współczesną, dla wielu niezrozumiałą, warto ten fakt podkreślać. Choć lubię sztukę zamkniętą w muzeach i galeriach, dość hermetyczną i wymagającą odpowiedniej wiedzy, największą radość sprawia mi trafianie na jej przejawy w przestrzeni miejskiej. David Černy to najciekawszy i najbardziej znany czeski artysta, który ustawia swoje instalacje zupełnie za darmo na ulicach Pragi.

 

Do stolicy Czech można jechać właściwie tylko po to, aby zwiedzać ją i odkrywać, podążając śladami Davida Černego. To enfant terrible czeskiego świata artystycznego, rebeliant i odszczepieniec, który gardzi państwowymi galeriami i nie uznaje żadnych świętości. Dobiega pięćdziesiątki, ale ma energię i fantazję dwudziestolatka. Wygląda bardziej jak gwiazda rocka z lat 90. niż opętany sztuką i przymierający głodem artysta, który każdy grosz wydaje na niezbędne materiały i przybory. Černý lubi korzystać z życia, ma nawet prywatny samolot, a rozpoznawalność i popularność absolutnie mu nie wadzą.

Jego instalacje są absurdalne, ironiczne i obrazoburcze, jednak Czesi przechodzą wobec nich dość obojętnie. Za to cały świat się nimi zachwyca i jedzie do Pragi, by wyśledzić jak najwięcej dzieł Černego. A jest to swego rodzaju wyzwanie, bo najwięcej znajdziemy ich na ulicach. Zdaniem artysty jego prace nie nadają się do muzeów, za to świetnie prezentują się w przestrzeni miejskiej. Dlatego zamiast przemierzać kolejne muzealne sale, musimy uzbroić się w mapę miasta i przygotować się na długi, ale fascynujący spacer ulicami Pragi. Jednak część jego prac znajdziemy też w trzech galeriach: Futura, Amoya i MeetFactory. To ostatnie to centrum sztuki współczesnej założone przez Černego, w którym swoje enklawy mają muzycy, literaci, rzeźbiarze i malarze. Swoją pracownię stworzył tu także sam artysta.

Jednak sztuka spod znaku Černego to nie wszystko, co Praga ma do zaoferowania. Można się w niej natknąć na bardzo ciekawe pomniki i instalacje artystyczne, z których na szczególną uwagę zasługuje Pomnik Ofiar Komunizmu. Znajduje się na ulicy Ujezd, do której dojdziemy moim ulubionym Mostem Legií. Przedstawia mężczyznę w rozkładzie – jego kolejne odsłony są coraz bardziej wystrzępione, aż na samej górze schodów, na których jest umieszczony, zostaje z niego tylko stopa. Tablica obok głosi, że postument jest zadedykowany wszystkim ofiarom komunizmu – zarówno tym, które były więzione lub zostały stracone, jak i tym, którym system totalitarny złamał życie. Pomnik robi wrażenie o  każdej porze, ale najpiękniej prezentuje się po zmroku, gdy jest oświetlony. Koniecznie trzeba wejść na samą górę, skąd rozciąga się fantastyczna panorama na najbliższą okolicę.

 

David Černy w Pradze

Koń

Św. Wacław to ikona Czech, a jego pomnik na koniu stoi w reprezentacyjnym miejscu, na głównym placu Pragi, tuż przed Muzeum Narodowym. Co na to na Černý? Postanowił wykpić narodową ikonę, tworząc nowy pomnik. Umieścił go pod sklepieniem secesyjnego Pasażu Lucerna, znajdującego się nieopodal wspomnianego monumentu. Święty z nowego pomnika siedzi na brzuchu zdechłego konia, który jest zawieszony nogami do góry, a z jego paszczy wystaje jęzor. Podobno pomnik ma tak wisieć do czasu, aż w Czechach nie zostanie przywrócona monarchia.

Koń David Cerny

 

Wieża telewizyjna z niemowlętami

Najbardziej znana instalacja Černego, która z brzydactwa uczyniła dzieło sztuki. Powstała w 2000 roku z okazji uznania Pragi za Europejską Stolicę Kultury. Na wieży telewizyjnej w dzielnicy Žižkov artysta zamontował dziesięcioro pełzających niemowląt – każde jest czarne i ma ponad trzy metry długości. Bobasy mają urodę komponującą się z mało wyględną wieżą: ich głowy przypominają tyłki, a między policzkami-znajduje się coś przypominającego kody kreskowe.

 

Niemowlęta

Jeśli ktoś chce zobaczyć niemowlęta z wieży telewizyjnej z bliska, ma taką możliwość. Trzy gigantyczne bobasy raczkują na wyspie Kampa, w niedalekiej odległości od Mostu Karola.

Czeska sztuka uliczna

 

Metalmorphosis

Ta instalacja znajduje się w kilku miejscach na świecie i ma rzekomo przedstawiać głowę Franza Kafki. Jest podzielona na kilkanaście pierścieni, z których każdy się obraca.

 

Sikający

Przed muzeum Franza Kafki na Małej Stranie stoją sobie dwaj panowie i oddają mocz na… Republikę Czeską. Jeśli ktoś jest chętny, może wysłać smsa, aby panowie za pomocą swoich ruszających się penisów wypisali jakiś napis na powierzchni wody. Pomnik został stworzony przez Černego, aby uczcić wejście Czech do Unii Europejskiej.

Prace Davica Cernego w Pradze

 

Wisielec

Ta instalacja objechała pół świata (trafiła także do Wrocławia), aż w końcu zadomowiła się nad ulicą Husovą. Przedstawia Zygmunta Freuda w sytuacji hmmm… konfliktu id, ego i superego ;). W każdym z miast, w których wisiała, w pierwszych dniach ekspozycji wzbudzała popłoch i panikę, bo ludzie myśleli, że to jakiś samobójca i wzywali policję.

 

Praska sztuka w innych odsłonach

1. Pomnik Ofiar Komunizmu w Pradze – autor Olbram Zoubek. Chylę czoła przed koncepcją i tablicą pamiątkową podkreślającą dramat tamtych czasów.

 

2. Pomnik Franza Kafki. Bardzo podoba mi się idea tego pomnika, ale jeszcze bardziej zachwyciła mnie jego lokalizacja – między cerkwią a synagogą, w dawnej dzielnicy żydowskiej.

 

3. Przypadkowe znalezisko. Spacerowałam wieczorem po Pradze, instynktownie obróciłam głowę i zajrzałam za szybę, a tam to – książkowa budowla w Bibliotece Publicznej. Do jej stworzenia posłużyło 8 tysięcy woluminów.

 

4. „Czescy muzykanci” – Anna Chromy. Urzekła mnie dynamika tej rzeźby.

 

5. W Pradze mieszkało wielu wybitnych artystów, w tym Wolfgang Amadeusz Mozart. W tutejszym Teatrze Stanowym odbyła się premiera opery „Don Giovani”, o czym przypomina ten dość upiorny pomnik.

 

6. A tu takie dziwadło – z zewnątrz mało zachęcające, ale w środku niespodzianka

 

7. Nie może też zabraknąć graffiti, ale te praskie są niczym wyjęte ze snu paranoika.

 

8. Mural w starym stylu promujący Pepsi Colę – fantastyczny!

 

9. W Pradze warto zadzierać głowę wysoko, bo wówczas można wytropić takie oto przykłady artystycznej wyobraźni, na dodatek umieszczone na historycznych kamienicach.

 

Sztuka miejska nie tylko w Pradze – przykłady z Brna

1. Brno nie gorsze, też ma swój pomnik na koniu. Wszyscy pod niego wchodzą i oglądają od dołu, a zdjęcia spod konia są turystycznym hitem.

 

2. Pani czeka i czeka, i doczekać się nie może, dlatego weszła aż tak wysoko, by mieć lepszy punkt do wypatrywania.

 

3. „Rozpadlina czasu” – Jan Šimek. Skłania do refleksji.

 

4. Na warszawskiej Pradze fasadę popularnej kawiarni swego czasu urozmaicał wielki, czarny pająk. Natomiast w Brnie fasadę jednego ze sklepów odzieżowych  ozdabiają mrówki. Te drugie wolę zdecydowanie bardziej.

 

5. Artystyczna ekspresja w formie murali

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *