Włoskie strzały – pociągi we Włoszech

Włoskie pociągi

Frecce, fretki lub strzałki – tak pieszczotliwie nazywam włoskie pociągi szybkiej kolei. Są ich trzy typy: Frecciarossa (czerwona strzała – najszybsza), Frecciargento (srebrna strzała – najwięcej monitorów i chyba najmniej miejsca) i Frecciabianca (biała strzała – moja ulubienica, choć jest najwolniejsza). Dlaczego dziś o nich? Bo to starsze siostry naszego Pendolino (z wł. wahadełko), który debiutuje na polskich torach. Życząc wszystkim podróżnym szybkiej, bezawaryjnej i terminowej jazdy, pokrótce przedstawię, jak już od wielu lat jeździ się pociągami we Włoszech.

Read more

Brugia, czyli zadowolić Colina Farrella

Gdybym urodził się na farmie i był opóźniony w rozwoju, Brugia mogłaby mi imponować. Ale się nie urodziłem, więc mi nie imponuje” – skąd to cytat? Z filmu In Brugge, który w Polsce funkcjonuje pod jakże przewrotnym tytułem Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj. Bohater grany przez Colina Farrella co i raz nazywa Brugię „zasraną dziurą”, mimo że to chyba najchętniej i najliczniej odwiedzane miejsce w całej Belgii.

Read more

Piacenza – osobliwe i niebanalne miasto Włoch

Etymologia nazwy „Piacenza” pochodzi od łacińskiego czasownika placere oznaczającego „zadowalać, uszczęśliwiać”. Po francusku zwie się Plaisance, czyli przyjemne miejsce. Choć w pobliżu roi się od słynnych miast – Parmy (podobno przepiękna), Mediolanu, Cremony i Mantui, postanowiłam odwiedzić właśnie Piacenzę. Nic o niej nie wiedziałam, nikt mi jej nie rekomendował, ale po zobaczeniu kilku zdjęć w internecie stwierdziłam, że to dość ciekawe architektonicznie miasto, z wieloma pałacami, placami i kościołami. Taki północnowłoski standard. Czy Piacenza jednak czymś się wyróżnia?

Read more

Syndrom wrocławski. Dlaczego Wrocław przyciąga?

Jednym z wielkich pragnień mojej znajomej było to, aby zbreslaulizować Warszawę. Mówiąc jaśniej i bez słów obcojęzycznych – aby Warszawa przypominała Wrocław. Choć samo hasło „breslaulizacja” odrzuca swoją szorstkością i groźnym brzmieniem, przyłączam się do tego życzenia. I pewnie nie jestem jedyna. Co takiego ma w sobie stolica województwa dolnośląskiego, że my, z wielkomiejskiej i zakochanej w sobie Warszawy, patrzymy na nią z zazdrością?

Read more