David Černy i czeska sztuka uliczna

Sztuka jest ważna i potrzebna – to banał, ale obecnie, gdy stykamy się z jej wersją współczesną, dla wielu niezrozumiałą, warto ten fakt podkreślać. Choć lubię sztukę zamkniętą w muzeach i galeriach, dość hermetyczną i wymagającą odpowiedniej wiedzy, największą radość sprawia mi trafianie na jej przejawy w przestrzeni miejskiej. David Černy to najciekawszy i najbardziej znany czeski artysta, który ustawia swoje instalacje zupełnie za darmo na ulicach Pragi.

Read more

Dlaczego Iran nienawidzi Ameryki?

dlaczego iran nienawidzi ameryki

Na murze okalającym dawną amerykańską ambasadę w Teheranie znajduje się słynny mural Statuy Wolności z twarzą czachy. Jest on niezwykle popularny wśród turystów, którzy urządzają pod nim sesje zdjęciowe. Mnie zamiast zrobienia sobie selfie bardziej interesowało to, dlaczego Iran nienawidzi Ameryki? Choć jest to nienawiść wybiórcza, bo amerykańskie produkty cieszą się sporą popularnością wśród Irańczyków.

Read more

Wakacje bez wakacji – to możliwe!

Założę się, że część z Was też ma taką historię w życiorysie. Pewnego ciepłego i słonecznego dnia, jako kilkuletnie dziecko, postanowiliście wyruszyć na podbój świata. Spakowaliście niezbędne rzeczy (łakocie, coś do picia, może nawet latarkę) do swojego plecaka z misiem i wyszliście z domu, nie mówiąc o tym nikomu i nie wiedząc, gdzie Was nogi poniosą. Niektórzy mogli mieć towarzysza wyprawy – tak było w moim przypadku. I choć zdążyliście przejść zaledwie dwie, trzy ulice dalej zanim roztrzęsieni i rozhisteryzowani rodzice Was w końcu odnaleźli, to była to wycieczka życia.

Read more

Kaszan – słomiane miasto Iranu

Biblia i Marco Polo określali Kaszan jako miejsce, skąd przybyli do Betlejem trzej królowie, a przynajmniej jeden z nich. Miasto założyła w VIII wieku żona kalifa Bagdadu, prosząc nadwornych architektów, aby projekt wykonali ze słomy. Stąd jego nazwa wywodząca się od słów kal szan – rozrzucona słoma. Kaszan był pierwszym irańskim miastem, w którym spotkałam się z tak szczerą serdecznością. Wszyscy mówili mi „Hello”, a jeden chłopak na skuterze krzyknął do mnie „Welcome to city of Kashan”.

Read more